Najnowsze doniesienia o istnieniu błędu w układach Intela, umożliwiającego uzyskanie dostępu do części pamięci komputerowej, spowodowały spadek wartości akcji firmy o 6 proc. Jednocześnie akcje AMD podrożały o 7,2 proc.

W wydanym natychmiast oświadczeniu Intel stwierdził - „Ostatnie doniesienia o szkodliwych działaniach, jakie umożliwia wada związana jakoby wyłącznie z układami Intela, wprowadzają w błąd. W oparciu o najnowsze analizy można stwierdzić, że na tego rodzaju szkodliwe działania narażonych jest wiele rodzajów urządzeń komputerowych, wykorzystujących procesory różnych producentów i różne systemy operacyjne”.

Pierwsze informacje o wadzie pojawiły się 2 stycznia w serwisie internetowym The Register. Można tam przeczytać, że narażone są wszystkie komputery z układami Intela z ostatnich 10 lat, a ich użytkownicy będą zmuszeni do zainstalowania nowych poprawek bezpieczeństwa dla systemów Windows i OSX. Co więcej, te poprawki mogą spowodować spadek wydajności maszyn nawet o 30 proc.

Z powyższym nie zgadza się Intel, wskazując, że „wydajność zależy od rodzaju obciążeń i dla przeciętnego użytkownika komputerów jej spadek będzie niezauważalny. Z biegiem czasu spadek ten zostanie całkiem wyeliminowany.” Jak poinformował producent, rozpoczęło się dostarczanie oprogramowania i uaktualnień firmware, które mają uniemożliwiać wykorzystanie luki.