Premier Mateusz Morawiecki nie jest zwolennikiem udziału Huawei w budowie sieci 5G w Polsce - wynika z jego wypowiedzi dla niemieckiego dziennika Die Welt. Szef rządu zadeklarował, że wolałby rozwijać sieć nowej generacji wspólnie z Niemcami i Francją, niż z chińskim koncernem. "Jesteśmy tu bardzo zdeterminowani" - zapewnił premier, dodając, że rok temu aresztowano "dwóch chińskich szpiegów, którzy pracowali dla Huawei." Chodzi o ówczesnego dyrektora Huawei Polska, odpowiedzialnego za sektor publiczny, oraz menedżera związanego w chwili aresztowania w Orange.

W grudniu ub.r. szef MSWiA Mariusz Kamiński ostrzegał przed chińską ekspansją i dopuszczeniem firm z tego kraju do budowy sieci 5G. Przyznał, że "ogarnia go przerażenie", jak bezmyślni są ludzie godzący się z tym, że chińskie firmy mogą być atrakcyjnym partnerem w rozwoju 5G.

We wrześniu ub.r. minister cyfryzacji Marek Zagórski zapewnił, że żadna firma nie zostanie wykluczona z budowy sieci 5G w Polsce. Kryteria bezpieczeństwa budowy 5G mogą być mniej wymagające na jej skrajach niż w infrastrukturze krytycznej, co może oznaczać, że znajdzie się miejsce także dla Huawei.

Huawei stara się rozwiać wątpliwości dotyczące struktury własności firmy, w związku z zarzutami, że jest kontrolowane przez chińskie władze. Przedstawiciel koncernu zapewniał, że w spółce dominuje akcjonariat pracowniczy.

Ostatnio w ocenie przedstawicieli władz włoskich i portugalskich Huawei można dopuścić do budowy 5G w tych krajach. Zielone światło premierowi w tej sprawie dały też brytyjskie służby. Jednak według wcześniejszych wniosków rozwiązań chińskiego koncernu nie należy dopuścić do rdzenia sieci.