Philips potwierdził rezygnację z technologii 3D w telewizorach na terenie Europy, podczas gdy Samsung przyznał, że zupełnie zaniecha oferowania tych produktów - donosi Forbes. Wcześniej podobną decyzję podjęło LG. Powód jest prosty – za małe zapotrzebowanie ze strony konsumentów. Samsung przyznaje, że zamiast inwestować w produkcję telewizorów 3D, woli łożyć na modele z wyświetlaczami Quantum Dot. Bardzo dosadnie o popycie wyraził się Danny Tack, Director of Product Strategy and Planning w Philipsie, twierdząc, że 3D umarło - brakuje nie tylko materiałów filmowych, które można by oglądać w trójwymiarze, ale też nikt tak naprawdę tego nie potrzebuje.