Produkcja smartfonów może spaść nawet o 30 proc. w pierwszej połowie 2020 r. - ocenia ABI Research. Jest to związane z zakłóceniami produkcji w Chinach, zablokowaniem łańcuchów dostaw i problemami z transportem.

"Chiny znajdują się w centrum epidemii Covid-19. Wynikający z tego wpływ był katastrofalny dla globalnego rynku urządzeń mobilnych" - twierdzi David McQueen, dyrektor ABI odpowiedzialny za urządzenia 5G. Zauważa też, że wiele firm w łańcuchu było kompletnie nieprzygotowanych do szybkiej reakcji.

Jak dotąd najgorszy był luty br., gdy według Strategy Analitycs dostawy smartfonów spadły o 38 proc. rok do roku.

Zdaniem dyrektora epidemia uderzy także w rynek urządzeń 5G, ponieważ opóźniła rozwój i wprowadzenie niedrogich telefonów dostosowanych do łączności nowej generacji. Tymczasem oczekiwano, że spadające ceny staną się najważniejszym czynnikiem generującym wzrost sprzedaży smartfonów 5G w 2020 r.

ABI Research spodziewa się, że epidemia będzie stopniowo opanowywana do końca II kw. 2020 r., jednak później minie trochę czasu, zanim zaufanie konsumentów powróci i nastąpi odbudowa segmentu urządzeń.

Nie jest jasne według eksperta, jaki trwały wpływ Covid-19 będzie miał na ekosystem urządzeń mobilnych, ale w perspektywie krótko- i średnioterminowej oddziaływanie na rynek smartfonów będzie w jego ocenie duże. Zaleca, by producenci i poddostawcy w pełni rozumieli, na co są narażeni w całym łańcuchu dostaw, identyfikując i oceniając wszystkie ryzyka, jak również umożliwiając odpowiednią reakcję.