Nokia broni się przed wrogim przejęciem - według medialnych informacji z minionego tygodnia. Koncern miał zaangażować Citigroup w celu wypracowania odpowiedniej strategii. Nie komentuje jednak tych doniesień.

Will Townsend, analityk Moor Insights & Strategy, twierdzi w SDX Central, że przejęciem Nokii jest prawdopodobnie zainteresowany fundusz private equity, ale są również "możliwe zalety kombinacji z Ericssonem". Zauważa, że mocne strony obu konkurentów uzupełniają się. W przypadku Nokii są to sieci prywatne i optyczne, a Ericssona - RAN, SDN i sztuczna inteligencja. Aczkolwiek takie połączenie nie byłoby według niego wrogie. Z drugiej strony nie sądzi, by Nokię dało się dopasować do Huawei czy Samsunga.

Według informacji Bloomberga z lutego br., Nokia rozważa sprzedaż części firmy lub fuzje. Firma wycofała się w prognozy na 2020 r. W 2019 r. zawiesiła wypłatę dywidendy. Zwolniła ok. 5 tys. pracowników. Celem na br. jest zwiększenie rentowności oraz udziału system-on-chip dla 5 G w dostawach do 35 proc. (wobec 10 proc. w końcu ub.r.). W 2019 r. koncern osiągnął 7 mln euro zysku przy 23,3 mld euro przychodów.

CEO Nokii Rajeev Suri w marcu br. zapowiedział swoje odejście ze stanowiska z końcem sierpnia br. Jego następcą będzie Pekka Lundmark, obecnie szef fińskiej firmy energetycznej, który wcześniej był przez dekadę związany z Nokią (do 2000 r.).