W I kw. 2019 r. średni czas oczekiwania na uregulowanie należności z faktury wydłużył się z 3 miesięcy i 15 dni do 3 miesięcy i 24 dni – według nowego badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku znacząco spadła wartość Indeksu Należności Przedsiębiorstw (INP), mierzącego poziom zatorów płatniczych polskich firm - do 87 pkt. To najniższa wartość od 2013 r. Im niższy wskaźnik, tym większe zatory płatnicze.


Co czwarty uważa, że będzie gorzej

Co gorsza, przybyło pesymistów, którzy obawiają się, że w kolejnym kwartale pogłębią się problemy z egzekwowaniem należności. Pod koniec 2018 r. prawie co piąty przedsiębiorca spodziewał się pogorszenia tej sytuacji, a w I kw. 2019 r. - już co czwarty.

Z 17,1 do 19,2 proc. wzrósł odsetek firm, które zaobserwowały narastanie problemów z terminowym regulowaniem zobowiązań. Minimalnie, o 0,1 pp. (do 12,2 proc.), spadł udział podmiotów, które deklarują brak występowania tego problemu.

Z drugiej strony średni odsetek przeterminowanych należności w portfelach polskich przedsiębiorstw przerwał tendencję wzrostową. Spadł udział faktur niezapłaconych w terminie z 25,6 proc. do 22,7 proc. Tzn. na każde 1000 zł widniejące na fakturze, 227 zł nie trafia do kieszeni wierzyciela. To o 29 zł mniej niż pod koniec 2018 r. Jednak już 13,8 proc. faktur jest przeterminowanych o ponad 12 miesięcy. Należności z nich są często niemożliwe do odzyskania.

 

Blokada inwestycji i efekt domina

Prawie jedna trzecia – 32 proc. – twierdzi, że musi wstrzymywać inwestycje z powodu opóźnień w płatnościach (spadek o 5,7 pproc.). Wzrósł odsetek przedsiębiorców (z 29,2 proc. do 32,1 proc.), którzy z powodu zatorów sami nie są w stanie płacić kontrahentom na czas. To może zapowiadać narastanie problemu zatorów płatniczych w kolejnych kwartałach.  

Szansą na poprawę sytuacji może okazać się ustawa antyzatorowa, mająca dyscyplinować dłużników, których przeterminowane zobowiązania przekraczają 60 dni. Projekt przyjął rząd. Podatek od wystawionej i niezapłaconej faktury będzie musiał zapłacić dłużnik, a nie jak to jest do tej pory, wierzyciel.