Tylko 25 proc. dużych przedsiębiorstw w Europie deklaruje, że jest przygotowanych na wprowadzenie rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO, ang. GDPR). Mimo, że do wejścia w życie RODO zostało trochę ponad 2 miesiące, prawie połowa (45 proc.) firm nie opracowała jeszcze strategii, spełniającej nowe wymagania – według badania ECM Insights 2017 przeprowadzonego dla SER Group.

Zdaniem SER Group łatwo zauważyć, gdzie leży problem nieprzygotowania – otóż firmy nie wiedzą, gdzie przechowują dane. Środowisko IT w wielu organizacjach jest pełne rozproszonych informacji. Dane osobowe są często zapisane w różnych, nieaktualnych archiwach, przestarzałych systemach, plikach lub nawet w skrzynkach mailowych.

Wiele firm na początek musi sobie odpowiedzieć na kluczowe pytanie, czy wiedzą gdzie przechowywane są dane osobowe w ich firmie. - Jeśli nie mają takiej wiedzy, nie mogą podjąć działań, aby spełnić wymagania RODO - twierdzi Marcin Somla, dyrektor SER Group.

Według 77 proc. spośród prawie 2 tys. ankietowanych osób, zajmujących się przetwarzaniem treści w przedsiębiorstwie, bałagan w danych powoduje szereg problemów. Pierwszy z nich polega na stopniowej utracie dostępu do informacji, co jeszcze bardziej utrudnia dostosowanie się do rozporządzeń UE.

Zdaniem SER rozwiązaniem dla firm, posiadających tego typu problem jest zebranie i klasyfikacja rozproszonych danych i dokumentów oraz udostępnienie ich w jednym, scentralizowanym systemie ECM.

Jeżeli firmy nie sprostają wymaganiom RODO, może je to kosztować nawet 20 mln euro lub 4 proc. całkowitego przychodu (w zależności od tego, która kwota jest wyższa).

Badanie SER, ECM Insights 2017 przeprowadzono od stycznia do grudnia 2017 r wśród 1826 informatyków, kierowników i menedżerów IT firm ze wszystkich branż, których dochody wynoszą ponad 100 mln euro rocznie.