Rosyjscy hakerzy włamali się do sieci administracji federalnej (Bundesverwaltung), czyli chronionej przed cyberatakami platformy komunikacyjnej używanej przez Urząd Kanclerski, ministerstwa, federalny urząd audytu, służby bezpieczeństwa, jak i Bundestag i Bundesrat.

 MSW Niemiec potwierdziło, że doszło do ataku, niemniej był to pojedynczy incydent, oraz że sytuacja bardzo szybko znalazła się pod kontrolą. Natomiast według DPA rząd niemiecki już od grudnia próbuje zbadać poziom infiltracji. Jeśli atak dotyczy całej sieci danych, byłoby to porównywalne z najcięższym wypadkiem atomowym - powiedział agencji jeden z ekspertów.

Według zachodnich ekspertów do spraw cyberbezpieczeństwa grupa APT28 Grupa jest również łączona z atakiem na komitet wyborczy Partii Demokratycznej przed wyborami w USA w 2016 roku.