Rozpoczęła się przebudowa Hewlett-Packard Enterprise zgodnie z inicjatywą nazwaną HPE Next, która ma przygotować organizację na wyzwania przyszłości. Na czym polega wielka restrukturyzacja? "Celem jest uprościć, uprościć, uprościć wszystko co robimy - podejmowanie decyzji, wdrażanie innowacji, codzienną współpracę z klientami i partnerami" - wylicza Antonio Neri, dyrektor generalny grupy Enterprise i prezes HPE. "Ostatecznie wiele poziomów organizacji zostanie zlikwidowanych" - zapowiada dyrektor. Dzięki zmianom firma ma zaoszczędzić 300 mln dol.

W nową erę HPE wkroczy bez kilku swoich wieloletnich menedżerów. Ruszyła karuzela kadrowa. Dyrektor sprzedaży Peter Ryan rozstanie się z korporacją. Jego następcą od 1 listopada będzie Phil Davis, który obecnie zarządza regionem APAC. W tym samym terminie z HPE pożegnają się: szef regionu EMEA Andy Isherwood oraz szef HPE w Ameryce - Jim Merritt.

Decyzje personalne są najwyraźniej początkiem zmian. W najbliższych miesiącach z obecnego HPE ma powstać sprawne, elastycznie działające przedsiębiorstwo, w którym procesy zamówień, ustalania cen czy też działania związane ze współpracą z partnerami zostaną uproszczone i przyspieszone. Antonio Neri zapowiada koncentrację na obszarach, w których partnerzy mogą łatwiej i lepiej zarabiać. CEO Meg Whitman podkreśla, że restrukturyzacja ma wielkie znaczenie dla koncernu.

HPE Next rusza po oddzieleniu od korporacji działu oprogramowania, który został sprzedany Micro Focusowi za 8,8 mld dol.