"Pierwszy kwartał 2020 r. okazał się bardzo trudny dla wielu branż, ale rynek notebooków uniknął najgorszego w początkowym okresie pogorszenia koniunktury spowodowanej wybuchem Covid-19" - ocenia Strategy Analytics.

Według obliczeń firmy badawczej dostawy w I kw. 2020 r. zmniejszyły się tylko o 2 proc. rok do roku (37.9 mln szt.).

"W porównaniu z większością innych segmentów elektroniki użytkowej należy to uznać za sukces w bardzo trudnych warunkach" - twierdzi analityk. Największe trudności według niego mieli producenci najbardziej zależni od chińskiego rynku krajowego. Dell urósł o 5 proc., Lenovo o 1 proc., HP spadło o 1 proc., ale Apple i Asus odnotowali dwucyfrowe spadki (-16 proc. i -15 proc.).

 

Domowe biura i lekcje wciąż potrzebują sprzętu

Analityk zaznacza jednak, że to nie koniec problemów. Przed branżą stoją jeszcze większe wyzwania, ze względu na słabnący popyt konsumencki w II kw. 2020 r., pozostawiając największych producentów notebooków "w niepewnej sytuacji".

Popyt konsumencki będzie niski w kolejnych okresach, ale można liczyć na sektor komercyjny - wynika z prognozy.

„W miarę jak Covid-19 rozprzestrzeni się na całym świecie w drugim kwartale, duże korporacje i podmioty edukacyjne będą składać więcej zamówień na notebooki przeznaczone do pracy i nauki z domu" - uważa Eric Smith, dyrektor Connected Computing w Strategy Analytics.

Jego zdaniem w  domach nadal jest za mało odpowiednich urządzeń, aby wszyscy członkowie rodziny mogli zająć się swoimi obowiązkami, zatem na rynku home office wciąż jest potencjał do sprzedaży sprzętu.