Według Samsunga umowa jest nieważna, bo po przejęciu działu sprzętowego Nokii przez Microsoft (w kwietniu br.) jest sprzeczna z prawem antymonopolowym. Producent zgodnie z kontraktem miał płacić Microsoftowi za patenty wykorzystywane w swoich telefonach z Androidem. W tym roku przestał wywiązywać się ze zobowiązań, dlatego amerykańska firma pozwała go do sądu. Domaga się ponad 1 mld dol.  

Jak informuje Reuters, Samsung zobowiązał się przed trzema laty do wprowadzenia na rynek smartfonów z Windows Phone oraz do przekazania poufnych danych Microsoftowi. W zamian za sprzedaż określonej liczby urządzeń z Windowsem koncern z Redmond miał obniżyć opłaty licencyjne (ten warunek nie został spełniony, bo Samsung przy okazji premiery Windows 8 wprowadził na rynek tylko jeden model smartfona z „okienkami” - Ativ S). W każdym razie według Samsunga właśnie ta część porozumienia narusza prawo, ponieważ po przejęciu Nokii Microsoft stał się konkurentem Samsunga na rynku sprzętu, a w USA przekazywanie firmowych tajemnic konkurencji może skończyć się u prokuratora. Microsoft nie zgadza się ze stanowiskiem koreańskiego giganta i nadal domaga się zaległych jego zdaniem tantiem.

W ub.r. Samsung zapłacił Microsoftowi ok. 1 mld dol. z tytułu opłat licencyjnych związanych z umową. Tantiemy są naliczane od każdego sprzedanego urządzenia. Ponieważ w ub.r. koreańska marka sprzedała 300 mln smartfonów, w związku z umową Samsung ma zapewne płacić Microsoftowi ok. 3 dol. od urządzenia. W sytuacji, gdy koreańska firma musi ciąć marże, bo spada sprzedaż smartfonów (zysk operacyjny działu mobilnego spadł w III kw. br. o ponad 70 proc.), ma dobry powód, aby starać się uniknąć opłat.