Satya Nadella jest Hindusem. Ma 46 lat. Od 1992 r. pracuje w Microsofcie. Zajmował kierownicze funkcje związane ostatnio z usługami w chmurze, rozwiązaniami dla firm, produktami serwerowymi.

Od sierpnia ub.r., gdy dotychczasowy CEO - Steve Ballmer - ogłosił zamiar odejścia ze stanowiska, Satya Nadella był zaliczany do grona największych faworytów do objęcia po nim posady. Nadella ma opinię wizjonera, który nie boi się zmian. Za jego zaletę uznaje się długi staż pracy w koncernie, dzięki temu doskonale wie, jak funkcjonuje firma i jak przebiega proces restrukturyzacji, ogłoszony w połowie ub.r. Zdaniem obserwatorów jego bilans ostatnich lat w firmie jest pozytywny – przypisuje mu się przyspieszenie rozwoju działu Server and Tools, którym kierował do ub.r. Za jego kadencji skrócono cykl wprowadzania na rynek nowych produktów. Uważa się również, że ma znaczący udział we wzmocnieniu pozycji Windows Azure na rynku. Jego dotychczasowe doświadczenie wskazuje, że cloud computing i rozwiązania dla firm będą w centrum uwagi koncernu.

- Microsoft ma wielki potencjał, ale aby go wykorzystać, musimy być bardziej skoncentrowani, działać szybciej i nadal się zmieniać. Jednym z moich najważniejszych zadań jest przyspieszenie wprowadzania innowacyjnych produktów – stwierdził w swoim pierwszym przesłaniu nowy CEO koncernu.


Bill Gates, współzałożyciel Microsoftu, a ostatnio przewodniczący rady nadzorczej, obejmie funkcję Doradcy Technologicznego, co oznacza, że znów uzyska większy wpływ na działalność firmy (zwłaszcza na rozwój nowych produktów i technologii). – W okresie transformacji nie ma lepszej osoby niż Satya Nadella, która może pokierować firmą – stwierdził Gates. Na czele rady nadzorczej Microsoftu stanie John Thompson, który przez prawie pół roku przewodniczył komitetowi poszukującemu nowego CEO. Steve Ballmer, odchodzący CEO, również nie pozostanie bez wpływu na koncern, pozostając jego znaczącym akcjonariuszem.