Mimo danych o wyłudzeniach podatku na dyskach twardych posłowie nie zmienili zapisów w rządowym projekcie, który przewiduje - spośród produktów z branży elektronicznej - wprowadzenie odwróconego VAT tylko na procesory. Tymczasem to oszustwa na dyskach twardych są według ZIPSEE "Cyfrowa Polska" obecnie większym problemem. 

Organizacja szacuje, że suma wyłudzeń VAT w obrocie twardymi dyskami i procesorami wynosi rocznie około 350–400 mln zł.

– Na dyskach twardych suma strat budżetu państwa z powodu oszustw jest większa niż na procesorach – zaznacza Michał Kanownik, prezes ZIPSEE "Cyfrowa Polska". 

Szef związku zapowiada, że organizacja nadal będzie przekonywać decydentów do wprowadzenia odwrotnego obciążenia VAT na HDD i SSD. Twierdzi, że przyjęta przez rząd w 2015 r. propozycja „Cyfrowej Polski” w kwestii odwróconego VAT-u na smartfony, tablety, komputery zastopowała wypływ z budżetu państwa kwot szacowanych na około 2 mld zł rocznie.

Obrót dyskami twardymi zgodnie z projektem ma zostać objęty solidarną odpowiedzialnością, czyli nabywca będzie odpowiadał za zobowiązania podatkowe sprzedawcy, jeśli ten nie odprowadzi należnego VAT-u. W ocenie ZIPSEE ten mechanizm jednak nie uchroni skutecznie resellerów przed oszustwami.

Niepokój firm z branży reprezentowanych przez ZIPSSE "Cyfrowa Polska" budzi pomysł sankcji VAT z pełną swobodą interpretacyjną urzędów skarbowych wobec przedsiębiorcy, a także możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności firmy za wcześniejsze transakcje jej kontrahentów. Prezes związku ostrzega, że proponowany powrót sankcji związanych z VAT jest bardzo ryzykowny.

– Uważam, że 30-procentowa kara za pomyłkę np. w deklaracji VAT jest trochę przesadzona. Zwłaszcza że po stronie skarbówki w postępowaniu kontrolnym nie ma obowiązku udowodnienia świadomości tego czynu po stronie przedsiębiorcy. Tutaj mamy pełną swobodę działania organów skarbowych – wskazuje prezes ZIPSEE.

Dodaje, że biorąc pod uwagę doświadczenie firm, które przeżywają kontrole skarbowe, wątpliwości członków związku budzi możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności firmy za wcześniejsze transakcje kontrahentów.

– Jeżeli towar znalazł się w jakiejś firmie, a wcześniej mógł brać udział w procesie np. karuzelowym, to uczciwa firma, która nabyła ten towar w dobrej wierze, może za to odpowiadać i ponieść konsekwencje – wyjaśnia Kanownik.

Prezes zauważa, że wprowadzenie centralnego rejestru faktur to dobry pomysł, natomiast na jego wprowadzenie i efekty działania trzeba będzie jeszcze czekać przez lata. W związku z tym potrzebne są rozwiązania, które w krótkim terminie ograniczą problem oszustw podatkowych w handlu elektroniką. 

Źródło: Newseria