Huawei zyskuje coraz mocniejszą pozycję w czołówce światowych producentów smartfonów, ale próba podboju amerykańskiego rynku wciąż się nie udaje - z powodów politycznych. W tym tygodniu przedstawiciele służb - FBI, CIA, NSA - potwierdzili obawy dotyczące bezpieczeństwa, związane z chińskimi producentami, Huawei i ZTE. Problem ten jest podnoszony od lat i ma wynikać ze współpracy producentów z chińskim rządem. Już od kilku lat Huawei nie może uczestniczyć w zamówieniach w administracji w USA.

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni ryzykiem, że pozwolimy zyskać silną pozycję w naszej sieci telekomunikacyjnej firmie albo innej jednostce, zobowiązanej wobec zagranicznych rządów, które nie podzielają naszych wartości" - stwierdził w tym tygodniu dyrektor FBI, Chris Way, odnosząc się do chińskich producentów.

W odpowiedzi Huawei oskarża Waszyngton o hamowanie rozwoju jego interesów w USA. Podkreśla, że ufają mu rządy i klienci w 170 krajach, a firma nie stanowi większego zagrożenia dla bezpieczeństwa niż jakikolwiek inny światowy producent ICT.

Póki co protesty chińskiego koncernu na nic się zdały. Na początku roku senacka komisja ds. wywiadu storpedowała umowę Huawei z największym telekomem w USA - AT&T. Wskutek zgłaszanych przez komisję obaw zagrożenia szpiegostwem smartfony Huawei nie trafiły do oferty operatora, co było poważnym ciosem w prestiż i interesy chińskiego giganta na amerykańskim rynku.