W I kw. 2020 r. dostawy smartfonów na światowy rynek zmniejszyły się o 20,2 proc. wobec analogicznego roku. Do rekordowego zjazdu przyczynił się splot niekorzystnych czynników wywołanych pandemią: problemy z produkcją w Chinach, zamknięcie tradycyjnych sklepów i przejście konsumentów na tryb oszczędzania.

Liderem pozostał Samsung, jednak sprzedaż urządzeń koreańskiej marki zanurkowała o blisko 23 proc. Huawei mimo spadku o 27,3 proc. - największego w czołówce - utrzymało się tuż nad Apple'm. Amerykańska marka lepiej poradziła sobie w I kw. br. W jej przypadku dołek był 8-procentowy. Znaczny spadek nie ominął Oppo (-19,1 proc.).

Tylko Xiaomi na plusie

Spośród pięciu największych producentów tylko Xiaomi wyszło na plus w I kw. (+1,4 proc.), które w globalnym rankingu jest numerem 4 (9,3 proc. udziału w I kw. br.). Marce pomogła m.in. strategia ukierunkowana na sprzedaż internetową.

„Pandemia koronawirusa spowodowała największy spadek w historii” - powiedział Anshul Gupta, starszy analityk Gartnera. - „Większość głównych chińskich producentów oraz Apple poważnie ucierpiała z powodu czasowego zamknięcia fabryk w Chinach i mniejszych wydatków konsumentów".


Samsung: "nieefektywny kanał online"

"Samsung zwiększył zapasy w kanale sprzedaży, przygotowując się do wprowadzenia nowych smartfonów, ale jego nieefektywny kanał online w połączeniu z lockdownem doprowadził do znacznie niższej sprzedaży do użytkowników końcowych niż do kanału." - utrzymuje analityk. Twierdzi, że zjazd złagodziła ograniczona obecność koreańskiej marki w Chinach i lokalizacja zakładów produkcyjnych poza tym krajem.


Huawei będzie miało trudny rok

Anshul Gupta przewiduje, że Huawei będzie miało trudny rok. Jego zdaniem, mimo że koncern zbudował ekosystem usług mobilnych (HMS), wobec braku popularnych aplikacji Google'a i sklepu Google Play jest mało prawdopodobne, aby marka przyciągnęła nowych klientów na rynkach międzynarodowych.


Covid-19 odwrócił trend na iPhone'ach

Z kolei Apple miał dobry początek roku dzięki nowej linii produktów. Gdyby nie Covid-19, mógł sięgnąć po rekord sprzedaży w minionym kwartale. Jednak zakłócenia łańcucha dostaw i malejące wydatki konsumenckie położyły kres pozytywnemu trendowi w lutym. Zdolność Apple'a do obsługi klientów za pośrednictwem sklepów internetowych i powrót produkcji do prawie normalnego poziomu pod koniec marca br., pomógł odzyskać część impetu z początku roku.

 

Oppo musi zwiększyć e-sprzedaż

Dystrybucja offline Oppo, która jest jedną z jego mocnych stron, ucierpiała w czasie pandemii. Aby zwiększyć sprzedaż i udział w rynku, najważniejsze jest, aby producent wzmocnił swój kanał internetowy - twierdzi Gartner.