Od 1 lipca 2018 r. mechanizm podzielonej płatności (MPP) można stosować dobrowolnie w transakcjach między płatnikami VAT (decyduje o tym nabywca). Możliwe, że pod koniec II kw. br. MPP stanie się obowiązkowy w obrocie elektroniką.

– W obecnym kształcie obowiązkowy split payment może dla ogromnej części firm oznaczać zachwianie płynności finansowej – ostrzega Szymon Kwiatoń z Move On Finance.

– Jeśli MPP stanie się obligatoryjny, będzie wielką bolączką dla przedsiębiorców. Ich płynność finansowa zostanie bardzo mocno naruszona. Będą musieli się wspierać finansowaniem zewnętrznym, kredytami bankowymi z uwagi na to, że tak naprawdę zostanie im zabrana co najmniej 1/3 środków w przedsiębiorstwie, jeżeli są podatnikami VAT – ocenia ekspert.

Split payment to przelewanie płatności za fakturę kontrahentowi w praktyce na dwa konta. Na jedno wpływa kwota netto, a na drugie VAT. Eksperci podkreślają, że przed wprowadzeniem obowiązkowego mechanizmu MPP powinny zostać wprowadzone poprawki, np. możliwość korzystania z konta VAT. Według aktualnych regulacji przedsiębiorca może swobodnie korzystać jedynie z kwoty netto należności, a podatek jest w praktyce zablokowany na subrachunku VAT. Można z niego regulować należności VAT wobec skarbówki lub kontrahentów. Brak dostępu do pieniędzy na koncie VAT powoduje obawy o płynność finansową przedsiębiorców.

Z badania EY „Split payment oczami przedsiębiorców” z ub.r. wynika, że blisko 75 proc. podatników obawia się zamrożenia znacznych środków zgromadzonymi na rachunku VAT, a ok. 70 proc. przedsiębiorców nie jest zainteresowanych wdrożeniem tej formy płatności, przede wszystkim ze względu na jej ograniczenia, a blisko 2/3 nie ocenia tego rozwiązania korzystnie.

– Muszą zostać wprowadzone pewne poprawki, ponieważ z konta VAT podatnik nie może korzystać. Gdyby rząd rozważył takie rozwiązanie, aby z tego rachunku można było zapłacić ZUS, PIT czy jakiekolwiek inne podatki, myślę, że byłoby to bardzo dobre rozwiązanie – przekonuje Szymon Kwiatoń.

 

 

 

Zachęty fiskusa

Podatnicy, którzy dobrowolnie zdecydują się na podzieloną płatność, są według deklaracji skarbówki traktowani ulgowo w porównaniu z innymi przedsiębiorcami. Np. nie muszą obawiać się konsekwencji związanych z zaległościami podatkowymi dostawcy, a w przypadku, gdy urząd skarbowy zakwestionuje wysokość kwoty VAT – nie zapłacą karnych odsetek. Na zwrot podatku czekają do 25 dni.

Według KAS w II poł. 2018 r. z MPP skorzystało ok. 400 tys. podmiotów (łącznie z firmami, które otrzymały podzieloną wpłatę, bo tak zdecydowali nabywcy ich towarów lub usług).

To oznacza, że nieco ponad 200 tys. firm skorzystało z MPP aktywnie i z własnej woli. Łączna wartość VAT zapłacona przez podzieloną płatność w II poł. ub.r. wyniosła ok. 26 mld zł, co oznacza blisko 10 proc. udziału w wykazanym podatku VAT u wszystkich podatników.

Obecnie z MPP korzysta 9-9,5 proc. firm, które mają prawo stosować ten mechanizm - ocenia ekspert Move On Finance.

Źródło: Newseria