COIG, spółka zależna Wasko, złożyła pozew przeciwko miastu Katowice w miejscowym sądzie okręgowym. Domaga się zapłaty 18,1 mln zł w związku z umową na dostawę systemu ERP i dodatkowe świadczenia.

W wymienionej kwocie 4,5 mln zł to według spółki zapłata za wykonanie IV etapu umowy. Z kolei 13,6 mln zł stanowi należność za prace, które COIG był gotowy wykonać w ramach etapu V. Do obu sum dochodzą odsetki.

Pozew został złożony w związku z bezzasadnym - jak twierdzi Wasko - przerwaniem przez zamawiającego, czyli miasto Katowice, realizacji umowy w listopadzie 2019 r. Uniemożliwiło to wykonanie części etapu IV oraz etapów V i VI - utrzymuje spółka.


Wasko: pracowaliśmy należycie i terminowo

Zarząd Wasko zapewnia przy tym, że COIG należycie i terminowo wykonywał prace, a opóźnienia i wstrzymanie realizacji kontraktu nastąpiły wyłącznie z winy zamawiającego. Spółka wskazuje na brak wymaganego umową współdziałania oraz wielomiesięczne opóźnienia w realizacji umowy ze strony miasta.

Umowa zawarta z konsorcjum COIG i Vulcan obejmowała dostawę, instalację i wdrożenie systemu ERP w Urzędzie Miasta Katowice oraz w ponad 200 jednostkach organizacyjnych samorządu wraz z dostawą niezbędnej infrastruktury sprzętowej. Przetarg rozstrzygnięto w końcu 2017 r.

Wartość umowy wynosiła 19,5 mln zł netto (23,9 mln zł brutto) i mogła zostać powiększona o zakup dodatkowych licencji oraz o zlecenie kolejnych usług polegających na rozszerzeniu systemu o obsługę dodatkowych funkcjonalności. Realizacja miała potrwać 3 lata (nie licząc okresu gwarancji).


Miasto: to wykonawca jest winny

Katowice odstąpiły od kontraktu w listopadzie 2019 r., winą obarczając wykonawcę. W uzasadnieniu mówi o wadliwym i sprzecznym z umową wykonaniu przedmiotu kontraktu oraz o opóźnieniach. Zażądało od konsorcjum zwrotu części wynagrodzenia (5,8 mln zł) i zapłaty kary (4,8 mln zł).