Inwestorzy coraz częściej interesują się polskimi startupami. Korzyści są obustronne. Dzięki inwestorowi startupy otrzymują nie tylko kapitał na rozwój lecz także wsparcie merytoryczne oraz dostęp do kontaktów i relacji biznesowych. Korzyścią dla inwestora jest z kolei zwrot z inwestycji o wiele większy niż z tradycyjnych inwestycji. Może on sięgać nawet kilkuset procent. Blisko co piaty startup w Polsce rozwija się w tempie przekraczającym 50 proc. wzrostu miesięcznie.

 - Inwestorzy zwracają uwagę na młode przedsiębiorstwa, ponieważ mają one bardzo dużą dynamikę wzrostu i tym samym zapewniają dużą dynamikę zwrotu z inwestycji. Jeżeli takie młode przedsiębiorstwo rozwija się zgodnie z założonym planem, to inwestor, który ulokował w nim kapitał, jest w stanie uzyskać stopy zwrotu nieporównywalne z tymi, które oferują tradycyjne rynki kapitałowe, czyli instrumenty dłużne, obligacje, o lokatach nawet nie wspominając – mówi agencji  informacyjnej Newseria Biznes Łukasz Blichewicz, prezes zarządu Assay Investment.

Jego zdaniem, otoczenie rynkowe w Polsce coraz bardziej sprzyja startupom. Jest to m.in. zasługa programów uruchamianych przez NCBiR (Narodowe Centrum Badań i Rozwoju) oraz Polski Fundusz Rozwoju (PFR). W ramach pięciu funduszy venture capital PFR przekaże 2,8 mld zł na dofinansowanie startupów na różnych etapach rozwoju.

Z badania Fundacji Startup Poland wynika, że obecnie prawie połowa polskich startupów sprzedaje za granicą. 46 proc. współpracuje z instytucjami naukowymi i akademickimi. 17 proc. rośnie w tempie przekraczającym 50 proc. miesięcznie.

Wciąż jednak głównym problemem, z którym borykają się polskie startupy, jest brak kapitału inwestycyjnego. Prawie dwie trzecie z nich finansuje się wyłącznie ze środków własnych. Najpopularniejszym źródłem zewnętrznego finansowanie jest krajowy lub zagraniczny venture capital a w dalszej kolejności pieniądze ze środków unijnych dostępne przez programy PARP lub NCBiR.

Źródło: Newseria.pl