W sumie, chociaż jest dyrektorem wykonawczym dopiero od października 2014 r. to - jak podaje brytyjski Guardian - posiada już udziały w Alphabet warte 650 mln USD. W rezultacie pod względem wynagrodzenia wyprzedza Tima Cooka, CEO firmy Apple. Trudno mu się jednak równać z założycielami Google - Sergey Brin i Larry Page mają aktywa wyceniane na blisko 34 mld USD. Także Eric Schmidt, poprzedni CEO Google, ma większe udziały, warte 3 mld USD.

Otrzymanej właśnie premii, obejmującej 273 328 akcji wycenianych obecnie na ok. 199 mln USD, Sundar Pichai nie mógłby natychmiast spieniężyć – prawa do tych udziałów ma nabyć stopniowo, w kwartalnych ratach do 2019 r.

Google doceniło pracę swojego CEO, który po przejęciu zarządzania firmą z wielkim sukcesem kontynuuje rozwój biznesu opartego m.in. na systemie Android, przeglądarce i systemie Chrome oraz internetowej wyszukiwarce. W tym miesiącu Alphabet potwierdził, że jest najpotężniejszą firmą w USA, wyprzedzając Apple. Ostatnie raporty świadczą, że Alphabet radzi sobie znacznie lepiej niż mówiły prognozy. Kwartał finansowy zakończony 31 grudnia 2015 r. przyniósł dochód 21,33 mld USD, co stanowi wzrost o 18 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2014 r. (dochód 18,10 mln USD).