Przychody grupy w IV kw. ub.r. (był to dla spółki I kw. roku obrotowego 2015/2016) wyniosły 139,8 mln zł  (-2,9 proc. r/r). Zysk brutto ze sprzedaży sięgnął 24,6 mln zł (-4,6 proc. r/r), zysk EBITDA - 11,1 mln zł (+1,6 proc. r/r), a zysk netto - 3,4 mln zł (-16,7 proc. r/r).

Mimo mniejszych obrotów i zysku netto zarząd wskazuje dane, które jego zdaniem będą przyczyniać się do osiągania przez spółkę dodatniej dynamiki zarówno w przychodach, jak i zyskach w kolejnych kwartałach roku obrotowego. Mianowicie przychody na pozostałe kwartały roku obrotowego 2015/2016 z umów podpisanych do 2 lutego 2016 r. wynoszą 220,6 mln zł i są o 7 procent wyższe od backlogu z 2015 r. Ponadto czynniki zwiastujące poprawę bilansu to w ocenie spółki zmniejszenie kosztów (są najniższe od 2 lat, wynoszą 12,3 proc. przychodów), wzrost zysku przed opodatkowaniem (o ponad 19 proc. r/r do 6,4 mln zł), obniżenie zadłużenia (do poziomu 43,8 mln zł) i zdobycie znaczących kontraktów w sektorze publicznym (z ZUS, MRPiPS, ARiMR) i bankowo-finansowym (BGK i KIR).

Prezes Janusz R. Guy sygnalizuje jednak, że póki co nie ma powodów do entuzjazmu.

–  Sytuacja w sektorze publicznym, który jest najważniejszym źródłem biznesu zarówno dla nas, jak i całej branży IT, nadal jest trudna. Przede wszystkim wciąż nie rozstrzygnięto kwestii uruchomienia kolejnej transzy środków unijnych. W związku ze zmianą władzy część projektów została wstrzymana lub poddana weryfikacji – zauważa prezes Sygnity. W przypadku spółki taka sytuacja dotyczy m.in. projektu P1 (e-zdrowie).