Sygnity poinformowało, że prezes spółki opuścił areszt po ustanowieniu przez sąd środka zapobiegawczego w postaci poręczenia majątkowego. Na 3 miesiące został tymczasowo aresztowany przewodniczący rady nadzorczej, Paweł Z.

Zarząd zapewnia jednocześnie, że wymienione wydarzenia nie mają znaczącego wpływu na sytuację spółki i działania jej organów.

Informacje o orzeczeniu aresztu przez sąd wobec prezesa Sygnity (z możliwością wyjścia za kaucją) oraz przewodniczącego rady nadzorczej, pojawiły się wczoraj. Obaj zostali zatrzymani przez CBA we wtorek (11.06), w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzenia korupcji w przetargach w Poczcie Polskiej o wartości ok. 30 mln zł. Suma korzyści majątkowych przyjętych przez pracowników poczty miała wynieść - jak podało CBA - ok. 300 tys. zł. Sąd zdecydował o areszcie także m.in. dla dwóch osób z Poczty Polskiej.

Według warszawskiej prokuratury osoby z Sygnity mają zarzuty udzielenia korzyści majątkowych oraz obietnicy korzyści osobistych.

Wśród zarzutów, jakie usłyszało 11 zatrzymanych, prokuratura wymienia ponadto (nie wskazując konkretnych osób): udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z przetargami na Poczcie Polskiej, przyjęcie korzyści majątkowych znacznych wartości, korzyści osobistych i ich obietnicy w zamian za wspieranie konkretnej firmy w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Przedstawiono również zarzuty prania brudnych pieniędzy poprzez legalizację środków pochodzących z łapówek - podaje prokuratura. 

Według CBA sprawa jest rozwojowa i można spodziewać się kolejnych zatrzymań.