Musk, jako gość specjalny Dell World, nie silił się na kokietowanie kilkutysięcznej publiczności złożonej z klientów i partnerów teksaskiego koncernu. Dotychczasowe dokonania szefa Tesli sprawiają, że nie musi na siłę robić wrażenia na ludziach. Mimo młodego wieku (42 lata) został już zaliczony do grona tych, którzy zmieniają świat. Jedyną ekstrawagancją, na jaką sobie pozwolił w trakcie Dell World, było zajechanie pod scenę piękną, czerwoną Teslą.

Elon Musk pierwsze duże pieniądze (ponad 20 mln dolarów) zarobił w 1999 roku na sprzedaży Compaqowi internetowego projektu Zip2. Następnie stworzył PayPal.com, za który wziął jeszcze więcej pieniędzy (165 mln dolarów) od eBay’a. Jego najsłynniejszym dokonaniem było jednak wprowadzenie na rynek motoryzacyjny technologii litowo-jonowej. Wbrew przewidywaniom specjalistów, którzy wieszczyli, że taki właśnie napęd zawita pod maski samochodów co najmniej 10 lat później. Tymczasem pod bokiem powolnych gigantów - Forda, Toyoty, General Motors - wyrósł konkurent, któremu udało się wyprodukować samochód elektryczny dla amerykańskiej klasy średniej. Za około 70 tys. dolarów można zasiąść za kółkiem (ale najpierw trzeba poczekać w długiej kolejce chętnych) Tesli S, która na jednym ładowaniu przejeżdża ponad 400 km i w zależności od wersji pojedzie nawet 209 km/h, zaś do setki rozpędza się w mniej niż 5 sekund. 

Słabo? Otóż przy kolejnych pomysłach Elona Muska mocno blednie nawet nowatorstwo Tesli.

Czas na odlot... w kosmos

To nikt inny, tylko Musk właśnie – a konkretnie jego firma SpaceX – jako pierwszy prywatny podmiot zaczął świadczyć dla NASA usługi dostawy ładunków na… Międzynarodową Stację Kosmiczną. Marzeniem gościa specjalnego Dell World jest jednak podbój Układu Słonecznego i kolonizacja innych planet (sic!). Wkładem młodego geniusza w to gigantyczne przedsięwzięcie byłoby między innymi wysłanie przez SpaceX statku kosmicznego na Marsa. Wcześniej jednak Musk zapowiada, że umożliwi zwykłym ludziom tanią turystykę kosmiczną.

Jeden z najnowszych pomysłów Muska również na razie ma więcej wspólnego z science-fiction niż realnymi dokonaniami. Chodzi o superszybki rodzaj transportu naziemnego, który byłby konkurencyjny do pociągów. Generalnie chodzi o kapsuły umieszczone w próżniowym rurociągu, które byłyby przenoszone z jednego miejsca w drugie dzięki podciśnieniu. „Zasysane” kapsuły miałyby pokonywać 100-kilometrowa trasę w około godzinę.

Najnowsza idea Elona Muska, ale na pewno nie ostatnia, to… ponaddźwiękowy samolot elektryczny. No cóż, zapraszając takiego gościa na swoją imprezę, Michael Dell zaryzykował, że jego gwiazda mocno przyblaknie. Jednak chęć zainspirowania klientów i partnerów do dalszego rozwoju była silniejsza. I dobrze.