Zakupem według Reutersa jest zainteresowany jeden z państwowych japońskich banków - Development Bank of Japan, który zainwestował wcześniej w półprzewodniki Seiko. Sprzedaż ma objąć układy scalone o dużej skali integracji (LSI) oraz czipy używane m.in. w samochodach, urządzeniach domowych oraz przemysłowych. Przynoszący straty biznes w ubiegłym roku finansowym wygenerował 2,78 mld dol. przychodów. Toshiba pozostawi jednak sobie pamięci NAND. 

Według rzecznika Toshiby decyzja o sprzedaży biznesu półprzewodnikowego jeszcze nie zapadła.

Sprzedaż jest związana ze skutkami oszustw księgowych, które zawyżyły zysk Toshiby w poprzednich latach o 1,22 mld dol. W tym roku finansowym, który zakończy się w marcu 2016 r., Toshiba przewiduje rekordową stratę netto wielkości 4,35 mld dol. Korporacja szuka oszczędności i swojego miejsca na rynku. Trwa restrykturyzacja i połączone ze zwolnieniami odcinanie nierentownych biznesów. Np. biznes komputerowy przejmie spółka Toshiba Information Equipments (TIE), zajmująca się m.in. produkcją dysków. Zgodnie z przygotowaną na kolejne lata strategią Toshiba zamierza skoncentrować się na pamięciach, głównie NAND oraz na energii nuklearnej. Na rynku pamięci flash koncern chce skutecznie konkurować z Samsungiem, zainwestuje w produkcję NAND w Japonii.