Nowelizacja obowiązuje od 19 października. Zgodnie z nowymi przepisami cena może być jedynym kryterium wyboru wykonawcy tylko wtedy, gdy przedmiot zamówienia jest 'powszechnie dostępny oraz ma ustalone standardy jakościowe'. Zamawiający może zażądać wyjaśnień od oferenta, jeżeli jego cena wydaje się rażąco niska, w szczególności niższa o 30 proc. od wartości zamówienia albo średniej wszystkich ofert. W takiej sytuacji przedsiębiorca musi udowodnić, że jest w stanie zrealizować zlecenie, informując m.in. o sposobach realizacji zamówienia, rozwiązaniach technicznych, kosztach pracy. 

Według nowych przepisów kryteriami oceny oferty są cena albo cena i inne kryteria odnoszące się do przedmiotu zamówienia, w szczególności jakość, funkcjonalność, parametry techniczne, aspekty środowiskowe, społeczne, innowacyjne, serwis, termin wykonania, koszty eksploatacji. 

Wartość kontraktów zawartych na dłużej niż rok będzie można waloryzować, jeżeli wzrośnie płaca minimalna, składki na ZUS albo VAT, a zmiany te będą miały wpływ na koszty wykonawcy. Ponadto zamawiający będą mogli wymagać od oferentów, by pracowników wykonujących zadania w ramach kontraktu zatrudnić na etat. W takiej sytuacji przedsiębiorca w wycenie oferty będzie musiał uwzględnić koszty co najmniej najniższej płacy. To również ma zapobiec zaniżaniu wartości ofert.

Przepisy mają utrudnić zmowy wykonawców, polegające na tym, że firma oferująca najniższą cenę celowo nie dopełnia formalności, by wygrać mógł inny przedsiębiorca. Otóż w sytuacji gdy z postępowania przetargowego z własnej winy zostanie wycofana firma, która złożyła najkorzystniejszą ofertę, to straci ona wadium.