We wtorek 9 czerwca CD Projekt poinformował, że w ciągu pierwszych dwóch tygodni od premiery sprzedano 4 mln egzemplarzy gry Wiedźmin 3 – Dziki Gon. - Już w dniu premiery zwróciły nam się całe ponoszone przez trzy lata nakłady na produkcję - zapewnił wówczas prezes Adam Kiciński. Wiadomość opublikowana w formie listu do graczy wywołała entuzjazm wśród inwestorów na warszawskiej giełdzie – w kilka minut kurs akcji CD Projektu wystrzelił o ponad 20 proc.

Według Bankier.pl Komisja Nadzoru Finansowego sprawdza, czy CD Projekt nie naruszył przepisów dotyczących spółek giełdowych. Ma zbadać, czy wiadomość dotycząca sprzedaży Wiedźmina miała charakter informacji poufnej, tj. takiej, która – jak mówi ustawa ustawy o obrocie – m.in. po przekazaniu do publicznej wiadomości mogłaby w istotny sposób wpłynąć na cenę instrumentów finansowych (kryterium cenotwórczości). Do upubliczniania takich informacji służy spółkom giełdowym system ESPI, co ma z założenia zapewnić wszystkim inwestorom równy dostęp do ważnych danych, aby uniknąć sytuacji, że ktoś mógłby wiedzieć wcześniej i to wykorzystać.

Przedstawicielka CD Projektu tłumaczy, że komunikat dotyczący Wiedźmina był marketingowy, a nie giełdowy, a takich informacji nie można zamieszczać w kanale ESPI. Ponadto dane o sprzedaży do klientów końcowych nie odzwierciedlają przychodów spółki, generowanych ze sprzedaży hurtowej. Te dane za II kw. br. CD Projekt ma podać w sierpniu.

- Sprzedaż do użytkowników końcowych zwana sell through, jest bardzo ważna bo świadczy o sile i popularności Wiedźmina. Natomiast trzeba pamiętać, że nasz przychód jest generowany przez sprzedaż do sklepów i sieci handlowych, czyli tzw. sell in, która z założenia jest wyższa. - wyjaśniał 9 czerwca szef spółki.