Były minister finansów Mateusz Szczurek zeznawał na komisji ds. VAT. Zapewniał, że gdy obejmował urząd (w listopadzie 2013 r.), dane o oszustwach w handlu elektroniką nie były alarmujące. Dopytywany według PAP, czy wiedział, że wartość eksportu telefonów komórkowych z Polski w ciągu 2 lat zwiększyła się o 800 proc., twierdził, że w związku uszczelnianiem rynku elektroniki trzeba było dostosować system informatyczny do nowych regulacji, a to wymagało czasu. Zapewnił, że zaraz po rozpoczęciu jego pracy w resorcie, ruszyły przygotowania do wprowadzenia odwróconego VAT w handlu elektroniką, a działania te zakończono w 2014 r.

 

Przekładanie terminu

Pierwszym planowanym terminem wprowadzenia nowej regulacji w obrocie telefonami, laptopami, tabletami i konsolami był 1 stycznia 2015 r. Potem jednak wejście w życie przepisów dwukrotnie przesuwano i do uszczelnienia systemu doszło w końcu 1 lipca 2015 r. Były minister zaprzeczył, że na początku 2015 r. miał opowiadać się za wstrzymaniem prac nad zmianami legislacyjnymi w celu ograniczenia wyłudzeń VAT. Zaznaczył, że tuż po przejęciu urzędu w 2013 r. podpisał porozumienie z MSW i prokuraturą w celu zwalczania przestępstw karuzelowych.

Przekonywał również, że uszczelnienie systemu podatkowego może powodować negatywne konsekwencje dla biznesu, a czas po kryzysie gospodarczym nie sprzyjał dociskaniu śruby, stąd stał przed trudnym wyborem. "Wybraliśmy wspieranie przedsiębiorców" - oświadczył były minister.

Mateusz Szczurek kierował resortem finansów aż do zmiany ekipy rządzącej (listopad 2015 r.).

Według informacji szefa Związku Cyfrowa Polska, Michała Kanownika, branża zaalarmowała ministerstwo finansów o wielkiej skali wyłudzeń VAT w handlu elektroniką w końcu 2013 r. Na początku 2014 r. był już gotowy raport, który pokazywał olbrzymie straty skarbu państwa z powodu oszustw (blisko 2 mld zł w 2013 r. na telefonach).