Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE) zawarł porozumienie z Polską Izbą Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) w sprawie organizacji wspólnych działań dotyczących opłat prawnoautorskich od urządzeń i nośników.

ZIPSEE informuje, że razem z PIIT będzie dążyć do stworzenia w Polsce sprawiedliwego dla przedsiębiorców systemu opłaty za możliwość legalnego kopiowania (reprograficznej). Ten swego rodzaju podatek jest pobierany od urządzeń i nośników, umożliwiających nagrywanie i powielanie (obrazu, dźwięku, druku) - obejmuje m.in. dyski twarde, odtwarzacze i nagrywarki, skanery, kopiarki i wynosi do 3 proc. ceny. Obciąża firmy, wprowadzające produkt na polski rynek.

ZIPSEE i PIIT domagają się, aby opłaty nie obejmowały: maszyn wielofunkcyjnych (skanujących, drukujących, kserujących) obsługujących format większy niż A4, drukarek z możliwością druku powyżej 20 str./min., papieru powyżej formatu A4, skanerów powyżej formatu A4. Argumentuje, że to sprzęt przeznaczony dla biznesu.
 
Organizacje chcą także wykreślenia z Rozporządzenia Ministra Kultury organizacji KOPIPOL, która obecnie posiada licencje na pobieranie opłat. - Naszym zdaniem jest to organizacja, która nie wypełnia swoich podstawowych zadań. Od wielu lat nie wypłaca wcale, bądź wypłaca tylko w kilku procentach, pieniędzy zebranych od przedsiębiorców. Natomiast jej koszty funkcjonowania są ogromne – wyjaśnia Dominik Dobek, Project Manager w ZIPSEE.
 
ZIPSEE I PIIT rozmawiają obecnie z Ministerstwem Kuktury i Dziedzictwa Narodowego, aby wdrożyć te postulaty w życie.

Tymczasem organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ) prawami autorskimi chcą poszerzenia listy nośników i urządzeń objętych opłatą reprograficzną. Parapodatkiem zostałyby obciążone m.in. notebooki i tablety (2 proc. ceny sprzedaży), telefony z funkcją nagrywania (2 proc.), kamery i aparaty fotograficzne z możliwością nagrywania (1 proc.), telewizory z funkcją nagrywania na nośnik zewnętrzny i wewnętrzny (1 proc.). Może to przełożyć się na wzrost cen sprzętu.

Według ZIPSEE takie organizacje jak ZAiKS, SAWP i ZPAV, KOPIPOL z tytułu opłaty reprograficznej inkasują rocznie 27 mln zł. Jeśli przeforsują objęcie podatkiem nowych urządzeń, na ich konta wpłynie dodatkowo 320 mln zł.

- Z naszych analiz wynika, że z około 370 mln złotych przychodu, który miały OZZ-y od wszystkich płatników w 2012 roku, na tę chwilę rozliczone z twórcami-właścicielami praw autorskich zostało tylko 213 mln zł -
mówi Michał Kanownik, dyrektor ZIPSEE - Co się dzieje z pozostałymi pieniędzmi? 86 mln pochłonęły koszty administracyjne, a 77 mln pozostało zupełnie nierozliczone na kontach OZZ. Organizacje te gromadzą środki z kolejnych lat, dzięki czemu np. ZAiKS posiada obecnie 1,2 mld zł wolnych środków na koncie – to równowartość 2/3 rocznego budżetu Ministerstwa Kultury. Pomimo to OZZ forsują zmiany, których skutkiem będzie pozyskanie dodatkowych pieniędzy z kieszeni konsumentów.

Kwestią praw autorskich zajmie się Komisja Europejska. Do 5 lutego trwają konsultacje społeczne dotyczące reformy europejskiego prawa autorskiego. Formularz z pytaniami jest dostępny na tej stronie. Odpowiedzi można udzielać po polsku.