Chodzi o sytuacje, w której kontrole skarbowe, bez zmiany przepisów, lecz w oparciu o zmiany interpretacji prawa, naliczają podatki za 5 lat wstecz wraz z odsetkami. Ostatnio taka praktyka w wyniku protestów została wstrzymana lub zaniechana. Powrót do niej na szerszą skalę może mieć tragiczne skutki dla gospodarki – uważa ZPP.

Z badań organizacji wynika, że przedsiębiorcy są zdeterminowani do radykalnych działań – jeśli rząd nie zaprzestanie praktyki zmieniania interpretacji podatkowej i naliczania podatków 5 lat wstecz.

Według sondażu, jaki Dom Badawczy Maison przeprowadził we wrześniu dla ZPP, w przypadku wznowienia tych działań, 324 tysiące małych i średnich przedsiębiorców grozi zamknięciem firmy, 198 tysięcy przeniesieniem działalności za granicę, 108 tysięcy deklaruje, że przejdzie do szarej strefy, a 270 tysięcy planuje ograniczenie działalności.

Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP, ostrzega, że to oznaczałoby katastrofę gospodarczą - dużych firm jest w Polsce 4 tysiące, a małych i średnich - 1,8 miliona.


Oto wyniki ankiety (proc. odpowiedzi).


Co zrobisz, jeżeli kontrole skarbowe bez zmiany przepisów i wbrew dotychczasowym praktykom, a wyłącznie na podstawie zmiany interpretacji prawa, będą naliczać podatki za 5 lat wstecz wraz z odsetkami:

• Nic – będę działał bez zmian – 22%
• Ograniczę działalność, by ograniczyć ryzyko – 15%
• Zamknę firmę – 18%
• Przeniosę firmę zagranicę – 11%
• Przejdę do szarej strefy – 6%
• Nie wiem/nie mam zdania – 25%
• Inne działania – 4%

Z danych wynika, że najbardziej czułe na punkcie akcji naliczania podatków 5 lat wstecz są mikrofirmy (do 9 zatrudnionych, 95 proc. firm w Polsce), a najmniej firmy średnie – 41 proc. starałoby się dostosować do nowych warunków.