ZUS oświadczył, że definitywnie wycofuje się z części megakontraktu z Comarchem na wsparcie, eksploatację i utrzymanie KSI, zawartego 2 marca 2018 r. Całkowita wartość 4-letniej umowy to 242 mln zł.

Mianowicie państwowa ubezpieczalnia poinformowała o zakończeniu zobowiązań z tytułu umowy w zakresie Metryk Niezaliczonych, jak również Metryk Powiązanych i Integratora ze skutkiem natychmiastowym. W pierwszym przypadku ZUS odstąpił od umowy, a w drugim złożył oświadczenie o jej częściowym wypowiedzeniu. W związku z tym wezwał konsorcjum do zapłaty w ciągu 7 dni 24,2 mln zł kary umownej (10 proc. wartości wynagrodzenia brutto z tytułu megakontraktu).

Ryczałtowa wartość wynagrodzenia należnego konsorcjum Comarchu z tytułu świadczenia usług objętych oświadczeniem ZUS wynosi 1,9 mln netto miesięcznie.

ZUS zapewnia, że w pozostałych obszarach kontrakt z ub.r. pozostaje w mocy.

Jako powód swojej decyzji ubezpieczalnia wskazuje niepowodzenie weryfikacji gotowości Comarchu w zakresie 7 tzw. Metryk Niezaliczonych, dlatego zdaniem ZUS konieczne było wypowiedzenie umowy w zakresie 23 Metryk Powiązanych oraz roli integratora.

Zgodnie z umową z marca ub.r. Comarch stopniowo przejmował usługi KSI od Asseco, które dotychczas zajmowało się centralnym systemem ZUS-u. Na przejęcie całości krakowska firma miała rok od chwili zawarcia megakontraktu, czyli termin ten upływa 1 marca 2019 r.

ZUS rezygnując z usług Comarchu we wspomnianych obszarach, jednocześnie powierzył je Asseco. Główny konkurent krakowskiej grupy do zamówień w ZUS-ie ma zajmować się tymi usługami do czasu wyboru nowego wykonawcy. Asseco ze swej strony zeszło o 15-30 proc. z ceny usług, z którymi zdaniem ZUS nie poradził sobie Comarch.

Krzysztof Dyki, członek zarządu ZUS ds. IT, chwali Comarch zaangażowanie w przejmowaniu usług KSI, ale tłumaczy, że ubezpieczalnia nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek ryzyko zagrożenia ciągłości działania systemu, stąd taka a nie inna decyzja.

 

Comarch nie wyklucza, że pójdzie do sądu

"W opinii zarządu Comarch S.A. działania podjęte przez ZUS stanowią istotne naruszenie warunków umowy i prawa" - stwierdza kierownictwo spółki w oświadczeniu. Podkreśla, że jest gotowe do dochodzenia swoich praw, w tym odszkodowania, na drodze sądowej.

Zarząd krakowskiego integratora utrzymuje, że ZUS nie miał powodów do odstąpienia czy wypowiedzenia części umowy, a żądanie kary jest bezpodstawne.  

Zapewnia, że konsorcjum Comarchu realizuje postanowienia megakontraktu i potwierdza gotowość do przejęcia 1 marca 2019 r. całości usług utrzymania ZUS KSI zgodnie z harmonogramem.  

Twierdzi, że do 30 stycznia br. w ramach sprawdzianów ZUS potwierdzone zostało przygotowanie konsorcjum w zakresie funkcji integratora oraz 67 metryk z 74 metryk ogółem.

W grudniu ub.r. Comarch zapewniał, że planowo przejmuje usługi KSI.

Inwestorzy nerwowo zareagowali na wiadomość o problemach krakowskiej spółki. Kurs Comarchu na warszawskiej giełdzie błyskawicznie spadł o 10 proc.