Gwarancja bankowa została udzielona na zlecenie Comarchu w związku z wartym 242 mln zł megakontraktem na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS, który został zawarty na początku marca 2018 r. Umowa zakładała przejęcie wszystkich usług KSI w ciągu roku od jej podpisania (dotychczas KSI zajmowało się Asseco). Jednak w ocenie ZUS Comarch nie spełnił wymagań w niektórych obszarach, dlatego zakład wypowiedział część umowy i zażądał zapłaty 24,2 mln zł kary.

Bank ma 14 dni na przelanie wymaganej kwoty z gwarancji, licząc od 11 kwietnia. W ocenie krakowskiej spółki kara jak i żądanie wypłaty gwarancyjnej są bezzasadne. "Jeżeli gwarancja zostanie wypłacona, zarząd Comarch podejmie kroki prawne zmierzające do jej zwrotu przez ZUS" - zapowiada kierownictwo integratora.

Comarch utworzył rezerwę na poczet płatności, która obciąży wynik za 2018 r. Jednocześnie uspokaja, że nawet, gdyby doszło wypłaty gwarancji, nie będzie to miało istotnego wpływu na sytuację finansową grupy i jej działalność.

Według wyników opublikowanych w marcu br., w 2018 r. Comarch na polskim rynku zwiększył zysk o 18,6 proc., do 63,7 mln zł. Przychody ze sprzedaży klientom zewnętrznym wzrosły o 29,4 proc., do 591,57 mln zł.