W minionym tygodniu na rynku komponentów obyło się bez większych zmian. W segmencie pamięci, po dwutygodniowym okresie bardzo dużych wzrostów cen, nastąpiła tylko minimalna ich korekta. W drugim tygodniu kwietnia pamięci nieznacznie potaniały. Przy czym niespełna 1-proc. spadek wynika ze zmniejszenia wartości DDR2 – średnia cena liczona z modułów Kingmaksa, Kingstona i Goodrama spadła o 2 zł, tak o pojemności 1 GB, jak i 2 GB. Ceny DDR3 pozostały na niezmiennym poziomie. Popyt na moduły najnowszej generacji, choć w naszym kraju jeszcze umiarkowany, na rynkach światowych jest bardzo duży. Międzynarodowi producenci komputerów składają zamówienia w większości właśnie na DDR3, więc nie należy oczekiwać zmniejszenia cen tych pamięci w najbliższym czasie.

Nie zmieniają się też prawie ceny procesorów. Jest wielce prawdopodobne, że w najbliższych miesiącach pozostaną na obecnym poziomie. Wprawdzie obaj dostawcy trzymają w tajemnicy decyzje o redukcjach cen, ale prognoza na najbliższe miesiące wydaje się dość czytelna. Minęło dopiero kilka miesięcy od czasu premiery intelowskich konstrukcji z serii i3 oraz i5, więc na redukcje cen jeszcze za wcześnie, a i na kolejne nowości (które mogłyby wpłynąć na obniżenie cen aktualnie sprzedawanych procesorów) nie ma co liczyć. Prawdopodobnie 'ciche dni' między Intelem, a AMD potrwają jeszcze trochę, bo drugi producent już kila miesięcy temu za sprawą agresywnej polityki cenowej zwłaszcza na układy 4-rdzeniowe, nie może już spuścić z tonu.

Również na rynku twardych dysków nic się ostatnio nie zmieniło. W minionym tygodniu przestały tanieć napędy o pojemności 1 TB, a ponieważ wartość złotówki wobec walut nie zmienia się ostatnio, nie należy więc liczyć na szybkie redukcje cen dysków.