Liczba lat w branży: w 1982 r. zaczął pracować jako dziennikarz (m.in. „Bajtek”); od 1991 r. prezes zarządu firmy IPS Computer Group

Wykształcenie: ukończone studia na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej na Politechnice Warszawskiej

Przeciętna dzienna liczba godzin w pracy: 10

Ulubiony napój: piwo, coca-cola

Ulubiony sposób relaksu:
sport (zimą narty, latem żagle, przez cały rok koszykówka)


Marka używanego samochodu:
volvo V40 T4

Najbardziej zaawansowane technologicznie urządzenie w domu: komputer

Osiągnięcia

Prawdopodobnie pierwszy człowiek z branży IT, który głośno powiedział, że na piractwie najwięcej traci państwo, czego owocem był list otwarty do minister Hanny Suchockiej. Grzegorz Onichimowski był też jednym z głównych pomysłodawców Stowarzyszenia Producentów i Dystrybutorów Oprogramowania. Na początku lat 90. współtwożył pierwszą w Polsce firmę prowadzącą legalną sprzedaż gier komputerowych z rynku światowego ­ IPS Computer Group. Ten krok był wówczas przyjęty przez większość obserwatorów pukaniem się w głowę (piractwo było wówczas niemal legalne). Firma przez ostatnie lata zdołała utrzymać jedną z czołowych pozycji na trudnym rynku gier komputerowych w Polsce. Mimo iż dwóch ważnych partnerów ­ firmy Virgin i Microprose ­ prawie zniknęło z rynku, IPS CG ma się dobrze, a w dziedzinie wydawniczej może się pochwalić dystrybucją większości najważniejszych tytułów 1999. IPS CG posiada udziały w firmie LEM, do rozwoju której przyczynił się także w pewnej mierze Grzegorz Onichimowski. Warto dodać, że sam nie uważa się za człowieka sukcesu.

Szczeble kariery

Do branży trafił przez dziennikarstwo. Pracował w „Politechniku”, a także w zespole „Sztandaru Młodych”, który stworzył legendarnego „Bajtka”. W latach późniejszych brał udział w sprzedaży komputerów Commodore do sklepów Pewexu i Baltony.  Zajmował się tu przede wszystkim organizacją serwisu technicznego i, jak to się dzisiaj mówi, wsparciem marketingowym. Później, razem ze wspólnikami, zaczął planować sprzedaż oprogramowania do ww. komputerów. Tak narodziła się firma IPS CG.

Recepta na zarządzanie

Szef IPS CG bardzo rzadko pracuje w domu. Stara się oddzielić pracę od życia prywatnego, ale nie zawsze to się udaje. Wynika to między innymi ze specyfiki działania małej firmy, w której istnieją bardzo bliskie, często przyjacielskie więzy pomiędzy pracownikami wszystkich szczebli. Za niezwykle istotną w biznesie uważa dużą „przejrzystość” w pracy. Interesy, jego zdaniem, trzeba prowadzić przy otwartej kurtynie: jeśli są problemy, to trzeba z nimi wychodzić zarówno do swojej własnej załogi, jak i do partnerów firmy. – Jeśli się im te problemy przedstawia szczerze ­ – mówi Grzegorz Onichimowski ­ – istnieje duże prawdopodobieństwo otrzymania pomocy czy porady. Jako prezes zarządu stara się, aby firma miała sprecyzowaną strukturę dzięki klarownemu podziałowi obowiązków i kompetencji. Wydaje mu się, że dla ludzi ważne jest, za co odpowiadają i jakie mają możliwości. Stara się nie „wnikać” we wszystko, co robią jego pracownicy. Obdarza ich zaufaniem i wierzy, że decyzje przez nich podejmowane są słuszne. Poza tym istotne, aby ­ szczególnie w małych firmach ­ na bieżąco, uważnie monitorować sytuację wewnętrzną za pomocą służących do tego wskaźników ­ szczególnie o przepływy gotówkowe.

Plany na przyszłość

Firma IPS CG podpisała list intencyjny z Electronics Arts (największym wydawcą gier komputerowych), w którym polski dystrybutor w zamian za inwestycje dał EA opcję na jego przejęcie w przyszłości. IPS CG widzi się, jako „zbrojne ramię” EA na rynkach państw ościennych (czeskim, słowackim, słoweńskim, węgierskim, chorwackim). W Polsce najważniejszą sprawą dla Grzegorza Onichimowskiego jest udział w porządkowaniu dystrybucji, która jest jeszcze ­ jego zdaniem ­ w początkowej fazie rozwoju.