Szef Actionu uważa, że decyzje organów skarbowych, które stwierdziły nieprawidłowości w rozliczeniach VAT na sumę ponad 58 mln zł, to obarczanie spółki odpowiedzialnością za cudze błędy.

– Nie my oszukiwaliśmy na VAT, tylko zapewne któraś firma w całym łańcuchu dostaw – mówił w rozmowie z ISBnews.

Z tego względu Action bez wahania odwołał się od niekorzystnych decyzji. Jednocześnie upublicznił dane, z których wynika, że w ciągu minionych 8 lat dystrybutor wpłacił do budżetu państwa 523 mln zł VAT i 100 mln zł CIT.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że nie tak dawno, bo kilkanaście miesięcy temu Piotr Bieliński podkreślał, iż Action jako jedyny spośród dystrybutorów unika czerpania zysków ze sprzedaży smartfonów w ramach tzw. karuzelowego łańcucha dostaw, skutkującego wyłudzeniami podatku VAT. Action miał stawiać sobie za cel poprawę marż na produktach i uczciwy, organiczny rozwój. Zgodnie z ówczesną opinią Piotra Bielińskiego inni dystrybutorzy świadomie maksymalizowali krótkoterminowe korzyści, obniżając tym samym poziom marż. Spodziewane wprowadzenie tzw. odwróconego VAT-u miało pokazać prawdziwą sytuację na rynku i wzmocnić Action kosztem konkurentów.

I chociaż przypominanie niegdysiejszych komentarzy szefa Actionu to jak kopanie leżącego, nie można ich bagatelizować. Z najnowszych danych Computerworld wynika, że sumaryczny spadek przychodów dystrybutorów w związku z wprowadzeniem tzw. odwróconego VAT-u wyniósł w 2015 r. ok. 1 mld zł. Nic dziwnego, że nad całym sektorem dystrybucji zawisła chmura niepewności. Na początku sierpnia analitycy DM PKO BP ogłosili, że zmieniają nastawienie do całej branży na negatywne. Ich zdaniem można spodziewać się kolejnych kontroli organów skarbowych. „Zawirowania rynkowe będą szansą dla jednego z graczy na konsolidację rynku i istotne zwiększenie biznesu” – stwierdza raport DM PKO BP. Nie wskazuje jednak konkretnej firmy, która miałaby być beneficjentem obecnej sytuacji.

Tymczasem według DM Millenium „zdecydowanym liderem korzystającym na słabości konkurencji staje się AB. Spółka nie zyskiwała w latach 2011–2014 na transakcjach, które uważała za ryzykowne, dzięki czemu nie ma teraz problemów ze spadającymi przychodami ani ryzykiem zaległego VAT” – stwierdza raport. Analitycy DM Millenium przypominają, że kilka lat temu zarząd wrocławskiej spółki krytykowano m.in. za ostrożne podejście do sprzedaży eksportowej. „Czas pokazał, że AB ma stabilny biznes, który w długim terminie powinien rosnąć, co najmniej tak szybko jak rynek. Przy słabości Actionu oraz ograniczeniu zadłużenia przez ABC Data, AB może proponować atrakcyjne warunki kontrahentom i rosnąć kosztem innych graczy – uważają analitycy.

Natomiast Action siłą rzeczy jest obecnie na cenzurowanym. DM BOŚ przewiduje, że cały bieżący rok dystrybutor zamknie stratą netto w wysokości 28,9 mln zł przy przychodach 4,16 mld zł. Jednak w 2017 r. spółka ma być 19,3 mln zł na plusie. Za II kw. 2016 r. DM prognozuje natomiast 1,4 mln zł zysku netto, czyli aż 67-proc. spadek rok do roku. O tym, czy prognozy te były trafne, dowiemy się z miesięcznym opóźnieniem, bo o tyle właśnie zarząd Actionu przesunął termin publikacji wyników za I półrocze (z 29 sierpnia na 29 września).