W polskich przedsiębiorstwach i instytucjach wciąż utrzymuje się tendencja do tworzenia własnych działów IT ewentualnie zatrudniania konsultantów w celu realizacji konkretnych zleceń. Co prawda, klienci otwierają się na niektóre formy outsourcingu, jak Body and Team Leasing, jednak usługi zarządzane nadal pozostają w niszy. Wynika to m.in. ze specyfiki tego modelu współpracy – wymaga on wyższego poziomu zaufania pomiędzy podmiotami. Aby taka relacja zaistniała, potrzeba czasu i obopólnie dobrych doświadczeń.

Według Transition Technologies – Managed Services, firmy specjalizującej się w usługach zarządzanych IT, popyt na nie na polskim rynku będzie wzrastać. Przede wszystkim ze względu na upowszechniające się wzorce prowadzenia biznesu napływające z bardziej doświadczonych rynków. Jak argumentują specjaliści TTMS, trwa ekspansja firm z obcym kapitałem, w których stosowanie tego typu rozwiązań jest wręcz standardem. Chociażby dlatego, że ułatwia utrzymanie stabilnych systemów informatycznych.

Zdaniem ekspertów przedsiębiorstwa, które akceptują model współpracy, jakim są usługi zarządzane, odnoszą bardzo konkretne korzyści – od zmniejszania ryzyka operacyjnego po przeniesienie odpowiedzialności za często krytyczny obszar rozwiązań IT na dostawcę. Model Managed Services pozwala zachować dosyć dużą elastyczność form kooperacji. Ułatwia też budżetowanie, dzięki przewidywalności kosztów, również tych związanych z kwestiami kadrowymi. W końcu poszukiwanie pracowników i ich szkolenie kosztuje, a klienci nie zawsze o tym myślą, kierując się w swoich działaniach przyzwyczajeniami. Rosnące koszty pracy będą sprzyjały popytowi na MPS, który jest przykładem usług zarządzanych w dziedzinie firmowego druku.