Fikcyjny obrót?

Jak poinformowały służby, zatrzymania z grudnia ub.r. są efektem śledztwa, które ujawniło fikcyjny obrót na sprzęcie elektronicznym w latach 2014, 2016 i 2017. Celem miało być wyłudzenie VAT. Straty Skarbu Państwa związane z działalnością wszystkich podmiotów i osób w sprawie wyceniono na co najmniej 70 mln zł. Służby skarbowe nie ujawniają informacji dotyczących poszczególnych firm zamieszanych ich zdaniem w nielegalny proceder. Według nieoficjalnych doniesień przedmiotem lewego obrotu były prawdopodobnie telefony komórkowe. Nadzorująca postępowanie warszawska prokuratura regionalna nie chce dzielić się szczegółami sprawy, powołując się na tajemnicę śledztwa.

W sprawie prowadzone są czynności dowodowe służące wszechstronnemu wyjaśnieniu wszelkich ujawnionych dotychczas okoliczności faktycznych oraz merytorycznego rozstrzygnięcia badanych wątków procesowych – mówi Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzecznik prokuratury regionalnej.

Dodaje, że śledztwo toczy się przeciwko osobom, którym „ogłoszono postanowienia o przedstawieniu zarzutów”. Bardziej szczegółowe dane nie zostały jednak ujawnione. Według prokuratury w związku z zatrzymaniami z grudnia ub.r. status podejrzanych mają 23 osoby, z których 4 zostały tymczasowo aresztowane. Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała, nie odnosząc się jednak do konkretnych spółek i menedżerów, że działalność zatrzymanych osób polegała na wykorzystaniu mechanizmu tzw. znikającego podatnika i karuzeli podatkowej. W ocenie śledczych dopuściły się one popełnienia czynów m.in. z art. 258 kodeksu karnego (udział w zorganizowanej grupie przestępczej) i art. 56 kodeksu karnoskarbowego (podanie nieprawdy, zatajenie prawdy wobec organu podatkowego).

Efekt domina

Z nieoficjalnych informacji wynika, że prokuratura zabezpieczyła ruchomości i należności Nelro Data SA, w tym towary znajdujące się w warszawskim magazynie dystrybutora, warte ok. 6 mln zł, jak również należności kontrahentów na rzecz spółki. Jak się dowiedzieliśmy, w związku ze sprawą kłopoty nie ominęły niektórych resellerów kupujących towar od Nelro Daty. Skarbówka zainteresowała się również ich firmami.

Według spisu sporządzonego w ub.r. w ramach postępowania restrukturyzacyjnego wierzytelności dystrybutora sięgały ok. 22 mln zł. Wierzyciele zostali podstawieni pod ścianą – nie mają obecnie żadnych możliwości egzekwowania należności. Tym samym wnioski o upadłość są bezcelowe. Jak się dowiedzieliśmy od zarządcy masy sanacyjnej, wynagrodzenia otrzymali natomiast pracownicy spółki. W grudniu ub.r. było ponad 40 takich osób.