Prianto zostało powołane do życia pięć lat temu przez dwóch niemieckich menedżerów z branży IT – Williama Geensa i Olivera Rotha. Obecnie to jeden z głównych niemieckich dystrybutorów zajmujących się sprzedażą oprogramowania. W 2011 r. Prianto rozpoczęło zakładanie lokalnych przedstawicielstw w różnych europejskich krajach. W marcu bieżącego roku w Krakowie pracę rozpoczęło polskie biuro, prowadzone przez Rafała Goszyka.

– W Polsce do końca 2014 roku chcemy pozyskać kilkunastu aktywnych partnerów, po kilku dla każdego z naszych dostawców. Będziemy ich szkolić i certyfikować, aby mogli edukować klientów w zakresie oferowanego przez nas oprogramowania. Integrator, poświęcając klientowi czas i świadcząc mu dodatkowe usługi, ma szansę na większe zyski – powiedział nam dyrektor polskiego oddziału dystrybutora.

Prianto deklaruje, że swoje działania kieruje wyłącznie do partnerów i nie będzie prowadziło sprzedaży ani działalności reklamowej skierowanej do użytkowników końcowych. Dla partnerów przygotowane zostały fundusze marketingowe, dzięki którym będą mogli budować wizerunek profesjonalnych dostawców wśród klientów. Zespół Prianto w Polsce ma być rozbudowywany. Rafał Goszyk zapewnia, że w ciągu roku tutejsze biuro powinno osiągnąć zatrudnienie na poziomie trzech – czterech osób.

 

Tylko oprogramowanie

Polski oddział Prianto nie będzie oferował wszystkich rozwiązań, które znajdują się w portfolio niemieckiej centrali. Na razie dostępne jest oprogramowanie kilku producentów. Na warszawskiej konferencji obecni byli m.in. przedstawiciele Flexera Software. To dostawca popularnego pakietu InstallShield do tworzenia wersji instalacyjnych aplikacji oraz zbudowanego na bazie doświadczeń z nim narzędzia AdminStudio, dzięki któremu administratorzy mogą „przepakowywać” pakiety instalacyjne i tworzyć wewnętrzną wersję instalatora (paczki .msi). Zapewnia  to uproszczenie procesu instalowania oprogramowania i wyeliminowanie błędów podczas instalacji w bardzo zróżnicowanych środowiskach.