Etap 2,
czyli mierzenie pierwszych reakcji na treść.

Na tym etapie ważne jest, jak społeczność reaguje na nasze treści. Automat mierzy, czy ludzie polecają, komentują, udostępniają. Czytałam różnego typu spekulacje, że komentarz waży tyle co dwa polubienia, a udostępnienie tyle co dwa komentarze… Nie ma na to jednoznacznych dowodów. Z własnego doświadczenia wiem natomiast, że większy zasięg ma publikacja z większą liczbą komentarzy niż ta, która ma taką samą liczbę poleceń. Byłabym jednak ostrożna w określaniu dokładnych proporcji.

To, co wiem na pewno: warto, aby każda nasza publikacja miała jeden cel (przekaz zyskuje wtedy na czytelności) oraz CTA (call to action) – z naciskiem na udzielanie się w komentarzach. Nie tylko dlatego, że taka treść lepiej się upowszechnia. Treść z komentarzami zyskuje na wartości. Sama często łapię się na tym, że ciekawią mnie bardziej komentarze innych osób niż tylko głos autora. Zwyczajnie lubię różnorodność i wiele perspektyw.

Choćbym nie wiem, jak się napinała, zawsze będę reprezentować stanowisko Angeliki Chimkowskiej. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie często komentarze i opinie innych osób mają większą wartość niż publikacja, która wywołała dyskusję. Co nie zmienia faktu, że obserwuję osobę, która umiejętnie prowokuje takie spory (to też sztuka!), bo jest źródłem i powodem, dla którego dane odkrycia oglądają światło dzienne.

Wiemy, co daje zasięg naszym treściom. Nie wiemy, w jakich proporcjach. Jednak wiemy coś jeszcze: na 100 proc. mogę powiedzieć, że tym, co ogranicza zasięg publikacji, jest ukrywanie przez użytkowników twoich treści. Tego zdecydowanie warto unikać i to jest dobry moment, aby napisać, jakiego typu treści sprawdzają się na LI.

Wracając do głównego tematu, nie wierzę w treści, które zadowolą wszystkich. Nawet Jezus, który jest Bogiem, nie zadowolił wszystkich ludzi na ziemi, więc co dopiero my, publikujący w internecie…

Co można zrobić, aby treści się lepiej wyświetlały?

  • Nie przyjmować przypadkowych osób do swoich kontaktów. Martwe dusze, dokładnie tak jak w przypadku FB, skutkują niższym odsetkiem reakcji na twoje treści.
  • Sprawdzaj i testuj, co interesuje twoją publiczność. Z moich doświadczeń wynika, że sprawdzają się: raporty, unikalne wiadomości, informacje o trendach, komentarze do aktualnych i ważnych dla branży wydarzeń.
  • Miej strategię i twórz nawyki u obserwujących cię. Niech wiedzą, czego mogą się po tobie spodziewać.
  • Bądź systematyczny.