Wielu z nich odkrywa jednak, że aby zostać cyfrowym liderem, nie wystarczy tylko znać się na technologiach. Trzeba stworzyć elastyczną organizację, która będzie potrafiła wyczuć, jakiego typu zmiany są niezbędne, i szybko zaspokoić zidentyfikowane potrzeby za pomocą maksymalnie konkurencyjnego rozwiązania.

Z naszego doświadczenia wynika, że firmy w większości są już przesiąknięte technologiami IT i szybko się uczą, jak mogą one przekształcić ich działalność. Zazwyczaj zespoły pracujące w terenie zdają sobie sprawę z zagrożeń i możliwości, jakie niesie cyfryzacja w obszarze działania, za który odpowiadają – i to zazwyczaj lepiej niż ośrodek centralny firmy. Na tym etapie mają już swoje własne aplikacje, wdrożoną robotykę, nawiązaną współpracę z dostawcami IT albo wykorzystują dane do analizowania swojej działalności i podejmowania lepszych decyzji.

Problem polega na tym, że te działania często są spontaniczne i nieskoordynowane. Bez odpowiednich ram i planowania na poziomie przedsiębiorstwa jako całości najlepsze z tych inicjatyw nie zdobędą uwagi i nie przyciągną inwestycji, na jakie zasługują. Aby zadbać o efektywność, prezesi muszą mieć całościowy obraz cyfrowych zagrożeń i szans, przed jakimi stają kluczowe części przedsiębiorstwa, a także znaleźć sposób na powiązanie ich z ogólną wizją tego, jak cyfryzacja przekształca krajobraz konkurencyjny.

Efektywne zarządzanie transformacją cyfrową firmy powinno się skupić na trzech obszarach.

1. Określenie, gdzie zmiana jest potrzebna najbardziej

Technologie cyfrowe inaczej wpływają na każdą firmę, najczęściej jednak tworzą lub niszczą wartość w czterech kluczowych obszarach jej działalności: zaangażowaniu klienta, produktach i usługach cyfrowych, wynikach operacyjnych oraz przygotowaniu do przyjęcia przełomowych nowych modeli biznesowych. Wypracowanie jasnego stanowiska na temat szans i zagrożeń w każdym obszarze pomoże ustalić, które z przewag konkurencyjnych firmy wymagają najwięcej uwagi i gdzie należy skoncentrować inwestycje.