W projekcie badawczym przeprowadzonym wspólnie z Xinxin Li z University of Connecticut i doktorantem Harvard Business School Ehsanem Valavim odkryliśmy, że na zdolność firmy platformowej do podtrzymywania skali działalności wpływa struktura sieci. W im większym stopniu jest ona rozbita na lokalne skupiska – i im bardziej skupiska te są od siebie odizolowane – tym słabsza jest firma w przypadku ataku.

Kierowcy Ubera w Bostonie interesują się głównie liczbą pasażerów w tym mieście, a dla pasażerów liczą się przede wszystkim miejscowi kierowcy. Oprócz ludzi, którzy bardzo dużo podróżują, nikogo w Bostonie nie obchodzi liczba kierowców ani pasażerów w San Francisco. Ułatwia to innym serwisom organizowanie przewozów samochodowych, osiągnięcie masy krytycznej na lokalnym rynku i błyskawiczny rozwój dzięki ofercie wyróżniającej się np. niższą ceną. Prawdę mówiąc, oprócz krajowego rywala, jakim jest Lyft, Uber musi stawiać czoła wielu lokalnym zagrożeniom. W Nowym Jorku konkurują z nim firmy Juno oraz Via, a także miejscowe korporacje taksówkowe. Podobnie Didi ma licznych silnych rywali w wielu miastach.

Rynek serwisu Airbnb wygląda zupełnie inaczej. Podróżnika nie obchodzi liczba właścicieli wynajmujących mieszkania w jego rodzinnym mieście, interesuje go, ile ofert znajdzie w miastach, które zamierza odwiedzić. Dlatego sieć użytkowników Airbnb stanowi jedno ogromne skupisko. Każdy realny rywal Airbnb musiałby wkroczyć od razu na rynek globalny i zbudować świadomość swojej marki na całym świecie, aby przyciągnąć wystarczającą liczbę podróżników i właścicieli mieszkań. Wejście na rynek Airbnb byłoby zatem bardziej kosztowne.

Można wzmacniać sieć, nadbudowując na skupiskach lokalnych skupiska globalne. Chociaż serwis ogłoszeń drobnych Craigslist łączy przede wszystkim użytkowników i dostawców towarów oraz usług z lokalnych rynków, jego ogłoszenia dotyczące nieruchomości i oferty pracy przyciągają również użytkowników z innych rynków. Gry społecznościowe na Facebooku (jak FarmVille) wykreowały nowe powiązania między graczami, którzy się nie znali, tworząc gęstszą, bardziej globalną i zintegrowaną sieć, która łatwiej broni się przed konkurencją. Zarówno Facebook, jak i popularna w Chinach aplikacja społecznościowa WeChat wzmacniają sieci, pozyskując popularne marki i krajowych, a czasami nawet międzynarodowych celebrytów – aby zakładali publiczne konta, pisali na nich posty i utrzymywali kontakty z użytkownikami.