Wszyscy na tych samych zasadach

W myśl założeń leżących u podstaw projektu ePrivacy zarówno tradycyjni operatorzy usług telekomunikacyjnych, jak i dostawcy usług typu VoIP, poczty elektronicznej czy komunikatorów internetowych mają podlegać tym samym przepisom. Wszyscy oni mają zagwarantować użytkownikom pełną prywatność, nie tylko poprzez ochronę treści przesyłanych wiadomości, lecz także poprzez anonimizację dotyczących ich działań w sieci metadanych.

Posługiwanie się w jakikolwiek sposób danymi i metadanymi pochodzącymi z łączności elektronicznej – na przykład ich monitorowanie, przechwytywanie, przechowywanie, monitorowanie, nadzorowanie lub przetwarzanie – bez zgody użytkownika końcowego ma być jednoznacznie zakazane. Dozwolone prawem ich użycie będzie dotyczyło tylko sytuacji związanych z koniecznością realizacji łączności elektronicznej oraz potrzeby utrzymania lub przywrócenia bezpieczeństwa sieci.

Dopóki nie zostaną zakończone prace nad ostateczną wersją rozporządzenia ePrivacy i nie wejdzie ono w życie, prywatność użytkowników urządzeń elektronicznych będzie chroniona zgodnie z dotychczasowymi zasadami. W pierwszym rzędzie mają tu zastosowanie przepisy RODO. Z kolei kwestie instalowania plików cookie reguluje obecnie na polskim gruncie Prawo telekomunikacyjne. Natomiast zasady przesyłania informacji handlowych drogą elektroniczną określa u nas Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną. ePrivacy wprowadzi jednolite, zintegrowane podejście do wszystkich tego typu zagadnień w obszarze komunikacji elektronicznej. Przyjdzie na to jednak z pewnością jeszcze trochę poczekać.