Jak grzyby po deszczu wyrastają obecnie tzw. escape roomy. W zależności od scenariusza to doskonała zabawa dla ludzi w różnym wieku. Dlatego warto zwrócić uwagę na możliwość wykorzystania tej formy rozrywki do lepszego poznania swojego zespołu i siebie. To doskonałe miejsce dla wszelkich liderów, kierowników, szefów oraz ich zespołów.

Biznes, choćby nie wiem jak kreatywny, i tak zawsze wpadnie w pewnego rodzaju rutynę. Mam na myśli utarte zachowania, przyjmowanie określonych ról i schematyczne podejście do rozwiązywania problemów. Dobrze jest spojrzeć na to wszystko z nowej perspektywy. Przykładowo można ją zyskać, dając się… porwać seryjnemu mordercy, z rąk którego będzie się trzeba wydostać zespołowo.

Jeśli szef jest w miarę dobrym obserwatorem, większość zachowań dostrzeże u swoich ludzi podczas zwykłego dnia pracy i nie będą dla niego odkrywcze. Jednak przeniesienie zespołu w zupełnie nowe, dość niecodzienne realia, bardzo uwypukla pewne cechy poszczególnych osób. Może się na przykład okazać, że ktoś z pozoru cichy jest doskonałym analitykiem, a zawsze głośny i wszędobylski typ świetnie potrafi zorganizować pracę innym.

Podczas pobytu w zamkniętym pokoju widać jak na dłoni mocne strony zawodników oraz potencjał, który nie zawsze dostrzegało się wcześniej. Wszyscy chcą się z niego wydostać, zwłaszcza jeśli w perspektywie jest weekend (polecam zabawę w piątek na koniec dnia – to dodatkowa motywacja…). Zawodnicy wykorzystują więc swoje najlepsze cechy i umiejętności, żeby jak najszybciej uporać się z problemem zamkniętych drzwi. Ta sytuacja wspaniale pokazuje różnice charakterów poszczególnych pracowników. Uświadamia, że nie wszyscy myślą tak samo i… chwała im za to! Wszystko, o czym piszę, z pozoru jest bardzo oczywiste. Jednak te banały najlepiej docierają do nas właśnie w ekstremalnych sytuacjach.

Jaskrawo uwidacznia się też sposób współpracy wewnątrz zespołu. Dobrze widać jego zgranie, umiejętność kooperacji, ale także zgrzyty. Rozpoznanie tych zachowań jest bardzo ważne, zwłaszcza jeśli efekt codziennej pracy zespołu ma być wyjątkowy i niepowtarzalny.

Można też przy okazji dostrzec szereg innych rzeczy. Zespoły nastawione głównie na szybkie działanie zwykle poświęcają za mało czasu na analizę danych. Jeśli codziennie gonią ich terminy, wymaga się natychmiastowego załatwiania spraw, to taki schemat widoczny będzie także w escape roomie. Zamiast poświęcić należytą ilość czasu na analizę problemu, zbyt szybko podejmują próby jego rozwiązania, nie zawsze z pozytywnym skutkiem. To działa też w odwrotną stronę. Jeśli zespół odpowiada głównie za analizy, ma tendencje do przekombinowania i nie ma czasu na wprowadzanie realnych rozwiązań.

Potwierdza się też, że jeśli zadanie jest dobrane do osoby o odpowiednich cechach osobowości, ta poradzi sobie z nim bez problemu. Przykładowo jedno z zadań dotyczyło, jak mogłoby się wydawać, cierpliwości. Poproszona o jego wykonanie została więc osoba, która miała jej najwięcej. Oczywiście poradziła sobie wyśmienicie. Chociaż, jak okazało się później, można było je wykonać znacznie szybciej, odnajdując pewien ukryty schemat. A przy okazji dowiedzieć się sporo o sobie i innych.

Autor jest twórcą bloga Karbowsky.pl,

w którym przedstawia sposoby na łączenie kreatywności z biznesem.