Przepisy ustawy zaostrzające kary dla przedsiębiorców za niezłożenie „Zbiorczego zestawienia danych o odpadach oraz o sposobach gospodarowania” za rok 2009 weszły w życie 12 marca 2010 r. Właściciele firm mieli na to czas do 31 marca 2010 (a więc tylko 19 dni). Odpowiedni formularz miał być dostarczony do urzędu marszałkowskiego danego województwa. Więcej, w tych samych przepisach skrócono termin oddawania zbiorczych zestawień za rok 2010 – upłynął 15 marca 2011 r. Jednocześnie zobowiązano marszałków województw do nakładania kar pieniężnych w wysokości 10 tys. zł na przedsiębiorców, którzy nie spełnili obowiązku sprawozdawczego na czas. Właściciele firm, którzy do tej pory nie dostarczyli zestawień, bo np. w ogóle nie wiedzieli o takiej konieczności lub świadomie nie wywiązywali się z tego obowiązku (przepisy sprzed marca nie były tak restrykcyjne), znaleźli się w kłopotliwej sytuacji. Nie dość, że zalegają ze sprawozdaniem za 2009 r., to jeszcze minął termin złożenia dokumentu za 2010. Nawet jeśli chcieliby uzupełnić dokumentację w urzędzie marszałkowskim i złożyć zestawienie, od razu trafią pod lupę urzędników. W dodatku Ministerstwo Środowiska przypomina, że zbiorcze zestawienie danych o odpadach funkcjonuje w polskim prawie od 2001 r. Ustawowy czas przechowywania ewidencji odpadowej wynosi 5 lat, więc przedsiębiorcy muszą umieć udowodnić, że złożyli odpowiednie formularze w tym okresie.

 

ZPP: zabrakło akcji informacyjnej

Zdaniem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców sytuacja grozi upadkiem wielu tysięcy małych firm, które nie udźwigną kar przewidzianych w ustawie. Organizacja uważa, że problem powstał, ponieważ zabrakło solidnej akcji informacyjnej.

Ministerstwo Środowiska podkreśla natomiast, że wiele przydatnych informacji jest systematycznie zamieszczanych na oficjalnej stronie www.mos.gov.pl. Dotyczy to również obowiązków sprawozdawczych przedsiębiorców w zakresie gospodarki odpadami. – Właściciele małych firm często pracują po kilkanaście godzin dziennie i nie są w stanie wygospodarować czasu na spełnianie różnych urzędniczych kaprysów sprawozdawczych i codzienne śledzenie zmian legislacyjnych – kontruje Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. – Żeby to robić, musieliby przestać zajmować się interesami.

Według informacji Ministerstwa Środowiska do złożenia zbiorczego zestawienia danych zobowiązane są podmioty, które prowadzą ewidencję odpadów. Od tej zasady są jednak odstępstwa, m.in. w przypadku wytwarzania odpadów komunalnych. Znaczna część małych i średnich przedsiębiorstw jest zwolniona z obowiązku przekazywania sprawozdań albo prowadzi uproszczoną ewidencję, np. w przypadku wytwarzania niewielkich ilości zużytych tonerów do drukarek, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Jeśli na przedsiębiorcę już została nałożona kara za niedostarczenie do Urzędu Marszałkowskiego sprawozdania za dany rok, obowiązujące przepisy nie dają możliwości odstąpienia od jej wymierzenia – informuje MS. Ale w stosunku do już wymierzonej kary stosuje się przepisy Ordynacji podatkowej i na przykład marszałek województwa, do którego powinny trafiać sprawozdania odpadowe, może odroczyć termin jej płatności lub rozłożyć zapłatę na raty. Niewykluczone zresztą, że kary, które zgodnie z przepisami należą się wielu firmom, nie dosięgną ich. Skala nadużyć jest zbyt duża, aby aparat urzędniczy mógł podołać ich ściganiu.

Marszałkowie zaskoczeni

Marszałkowie województw na konwencie, który miał miejsce 11 marca 2011 r., stanęli na stanowisku, że zarówno wprowadzenie zmian 19 dni przed upływem terminu przekazywania zbiorczych zestawień danych bez przeprowadzenia szerokiej kampanii medialnej jak i wysokość kar pieniężnych są bardzo kontrowersyjne. Uważają, że kara w wysokości 10 tys. zł jest zbyt restrykcyjna, szczególnie, jeśli doszło do przekroczenia terminu złożenia zbiorczego zestawienia danych o jeden lub dwa dni. Uznali też, że konieczne jest zniesienie obowiązku marszałka województwa polegającego na nakładaniu kary pieniężnej na firmę, która złoży zbiorcze zestawienie z opóźnieniem. Pozwoli to na znaczne ograniczenie liczby postępowań administracyjnych, np. gdy przedsiębiorstwo odda wymagany formularz po wezwaniu, zgodnie z regułami postępowania administracyjnego.

Wysokość kary dziwi marszałków również dlatego, że w opiniowanych przez nich założeniach projektu ustawy o odpadach określono ją w szerokim przedziale: od 1 tys. do 1 mln zł. Przy ustalaniu miały być uwzględniane: stopień szkodliwości czynu, zakres naruszenia, dotychczasowa działalność przedsiębiorstwa, a w szczególności masa produktów oraz produktów w opakowaniach, którą wprowadziło ono do obrotu. O wyjaśnienie tych wątpliwości poproszono Ministerstwo Środowiska, nie uzyskano jednak odpowiedzi (artykuł powstał w końcu marca 2011).

Marszałkowie uważają, że należy niezwłocznie doprecyzować krąg objętych obowiązkami określonymi w ustawie o odpadach oraz wyraźnie ograniczyć ich liczbę, np. przez ustanowienie minimalnych ilości odpadów (każdego rodzaju), których wytwórca jest zwolniony ze składania sprawozdań. Brak takich zmian grozi, ich zdaniem, poważnymi konsekwencjami gospodarczymi, dotyczącymi głównie małych i średnich przedsiębiorców. Sądzą też, że należy uznać za niekaralne czyny w tym zakresie popełnione przed wejściem w życie zmiany ustawy oraz dążyć do umorzenia kar już nałożonych, a jeszcze nieściągniętych.