Stanowiska menedżerskie związane z czasowym zarządzaniem w firmach zaczęły się pojawiać już ok. 50 lat temu w Holandii. Była to odpowiedź na bardzo restrykcyjne prawo pracy, zobowiązujące zatrudniających do wypłacania wysokich odpraw zwalnianym pracownikom. Z drugiej strony dało się zaobserwować opór przed zatrudnianiem na etat „drogich” menedżerów, więc na rynku pracy zaistniała sytuacja patowa. Najbardziej pewni swojej wartości menedżerowie zaczęli w końcu godzić się na określony poziom ryzyka związanego z wykonywaniem zlecanych zadań, często przez krótki czas, bez zatrudniania się na etat. Wynagrodzenie otrzymywane przez nich było na tyle wysokie, że rekompensowało utracony pakiet profitów, które mieli pracownicy firm. Zlecający zadanie nie ponosił zaś ryzyka związanego z nietrafioną rekrutacją, zyskując jednocześnie doświadczonego eksperta i elastyczność w określaniu typu zadań oraz czasu przeznaczonego na ich wykonanie. To uzdrowiło sytuację, a Interim Management (IM) – w polskim tłumaczeniu zarządzanie czasowe – jako trend szybko rozprzestrzenił się na inne kraje, głównie Wielką Brytanię i Niemcy.

Interim Manager, czyli kto?

Jak można zdefiniować interim managera? Powinien to być ktoś z wieloletnim stażem na różnych stanowiskach, w tym na najwyższym szczeblu, w różnych firmach – najlepiej w różnych branżach i krajach lub zespołach wielonarodowych. Musi to być osoba elastyczna, akceptująca wysokie ryzyko, przekonana o własnych umiejętnościach i możliwości ich przełożenia na praktykę. Musi być ponadprzeciętnie komunikatywna, bez żadnych uprzedzeń przekazująca właściwe informacje na każdym poziomie organizacji oraz łatwo nawiązująca kontakty. Oczywiście jak każdy menedżer musi być liderem, przywódcą myślącym strategicznie, skoncentrowanym na wynikach, dążącym do doskonałości, mieć kompetencje w zarządzaniu zespołami, projektami, kryzysami, wprowadzanymi zmianami.
Ponadto IM powinien mieć wysokie standardy moralne oraz nieposzlakowaną opinię. Z własnego doświadczenia dodam, że musi też mieć końskie zdrowie, szybko się regenerować, być odpornym na stres i gotowym na pracę po kilkanaście godzin dziennie w miejscu, do którego rzuci go dany projekt. Do tego często jest dostępny od ręki, nie szuka etatu, profitów i stabilizacji do emerytury. Przychodzi i odchodzi, kiedy firma tego potrzebuje. Brzmi jak opis kandydata idealnego? Tylko jak go znaleźć?