Przemyślane strategie firm węzłowych mogą zaowocować skutecznymi sposobami dzielenia się wartością ekonomiczną, zarządzania zbiorowym ryzykiem i podtrzymywania działalności sieci oraz społeczności, od których w ostatecznym rozrachunku wszyscy jesteśmy zależni. Jeśli producenci samochodów, duże sieci detaliczne i firmy medialne będą nadal wypadać z rynku, następstwem tego mogą być zaburzenia gospodarcze i niepokoje społeczne na masową skalę. A zważywszy na rosnące zainteresowanie tą kwestią rządów i opinii publicznej, strategie firm węzłowych, które sprzyjają większej stabilności gospodarki i jedności społeczeństwa, doprowadzą do zróżnicowania wśród samych cyfrowych potęg.

Pozytywne wrażenie wywarła na nas reakcja Facebooka na powszechne głosy protestu przeciwko fałszywym informacjom (fake news). Spółka zatrudniła tysiące pracowników, którzy zajmują się wyłącznie tym problemem, zamknęła kilkadziesiąt tysięcy fałszywych kont, podjęła współpracę ze źródłami informacji w celu wyławiania nieprawdziwych stwierdzeń i zainicjowała akcję udzielania wskazówek ułatwiających dostrzeganie fałszywych wiadomości. Na podobnej zasadzie oddział Google’a zajmujący się serwisem YouTube inwestuje w inżynierię oprogramowania, sztuczną inteligencję oraz zasoby kadrowe, a także współpracuje z organizacjami pozarządowymi, aby mieć pewność, że nagrania wideo promujące polityczny ekstremizm i terroryzm będą niezwłocznie usuwane.

Przedsiębiorstwa węzłowe mają realną szansę stać się prawdziwymi liderami naszej gospodarki. Będzie to od nich wymagało zastanowienia się nad długookresowymi skutkami własnych decyzji dla społeczeństw. Firmy te będą musiały uznać za priorytet wypełnianie etycznych obowiązków wobec wielkich ekosystemów gospodarczych, które w coraz większym stopniu zależą od tych właśnie przedsiębiorstw. Jednocześnie pozostali obywatele – pracownicy uznanych firm, startupów, instytucji i inni członkowie społeczności – będą musieli dbać o zachowanie równowagi, biorąc udział w kształtowaniu gospodarki opartej na przedsiębiorstwach węzłowych. Może to polegać na zgłaszaniu krytycznych, zasadnych uwag i – w zależności od potrzeb – na wyrażaniu sprzeciwu.

Efekt cyfrowego domina

Pojawienie się gospodarczych „węzłów” ma swoje źródła w trzech zasadach leżących u podstaw teorii cyfryzacji i sieci. Pierwszą z nich jest prawo Moore’a, które mówi, że moc obliczeniowa komputerów podwaja się mniej więcej co dwa lata. Konsekwencją tego prawa jest ciągły wzrost efektywności sfery cyfrowej. Będzie on nadal sprzyjał zjawisku zastępowania ludzkiej pracy tą wykonywaną przez narzędzia elektroniczne. Dotyczy to każdej branży, która wprzęgła komputery do swoich procesów operacyjnych – zatem w dużym stopniu odnosi się do całej gospodarki. A postęp w obszarach maszynowego uczenia i chmury obliczeniowej tylko wzmacnia ten trend.

Druga zasada dotyczy zdolności do łączenia się z siecią. Większość komputerów może połączyć się z internetem, co pozwala tym urządzeniom komunikować się ze sobą. Nowoczesne technologie cyfrowe umożliwiają dzielenie się informacjami po niemal zerowym koszcie krańcowym, a cyfrowe sieci szybko się rozprzestrzeniają. Prawo Metcalfe’a mówi, że wartość sieci jest wprost proporcjonalna do liczby stacji węzłowych (punktów łączności) lub do liczby użytkowników. Zjawisko to jest nazywane efektem sieciowym. Technologia cyfrowa umożliwia zatem znaczący wzrost wartości ekonomicznej w całej gospodarce, głównie dlatego że właściwości otwartych sieci pozwalają na przebudowę ofert biznesowych. Dobrego przykładu takiego wykorzystania efektu sieciowego dostarcza firma Ant Financial i jej przejście od narzędzi ułatwiających dokonywanie płatności do świadczenia w szerszym zakresie usług finansowych i ubezpieczeniowych.