Śladami Linuxa i Firefoxa

Konsekwencją stosowania tej praktyki będzie nieustanna walka konkurencyjna na rynku i rozproszenie wartości. Firmy rzeczywiście będą musiały udostępniać produkty i usługi na wielu platformach i sprzyjać powstawaniu nowych przedsiębiorstw węzłowych, aby uniknąć sytuacji, w której staną się zakładnikami dominującego gracza. Tak właśnie postąpił producent głośników bezprzewodowych Sonos, który dołożył wszelkich starań, aby jego system współpracował bezproblemowo z jak największą liczbą serwisów muzycznych, w tym: Apple Music, Amazon Music Unlimited, Google Play Music, Pandora, Spotify i Tidal.

Innym sposobem na przekształcanie gospodarczych sieci, kształtowanie metod kreowania oraz przechwytywania wartości, a także na rozwiązanie problemu z wąskimi gardłami – są działania kolektywne. W latach 90. ubiegłego wieku społeczność skupiona wokół idei oprogramowania o otwartym kodzie źródłowym zorganizowała się, aby konkurować z systemem Microsoft Windows przy użyciu systemu operacyjnego Linux. Ich działania były najpierw aktywnie popierane przez tradycyjnych graczy, takich jak IBM i Hewlett Packard, a potem ich efekty zostały upowszechnione przez Google’a i Facebooka. Obecnie Linux ma już mocną pozycję w przedsiębiorstwach, elektronice użytkowej i chmurze obliczeniowej (podobnie zresztą jak powiązane z nim produkty).

Na tej samej zasadzie społeczność „otwartej” Mozilli i jej przeglądarka Firefox przełamały dominację Microsoftu w dziedzinie poruszania się po internecie. Nawet Apple – znany z tego, że pilnie strzeże swoich rozwiązań – bazuje na otwartym oprogramowaniu w podstawowych systemach operacyjnych i usługach sieciowych. Wstydliwe dla tej firmy szaleństwo konsumentów na punkcie usuwania ograniczeń w iPhone’ach („jailbreaking craze”) było zaś świadectwem nadzwyczajnego zapotrzebowania na aplikacje zewnętrznych firm i ich szybko rosnącej podaży.

Ruch skupiony wokół idei oprogramowania o otwartym kodzie źródłowym rozrósł się ponad wszelkie oczekiwania, tworząc coraz bardziej przydatne dziedzictwo wspólnych aktywów intelektualnych, zdolności i metodyk. Działania kolektywne wykraczają obecnie daleko poza upowszechnianie kodu i obejmują koordynowanie procesów gromadzenia danych, wykorzystywanie wspólnej infrastruktury oraz standaryzację praktyk. Zmierzają też do dalszego równoważenia potęgi przedsiębiorstw węzłowych. W obszarze map na czoło wysuwają się takie przedsięwzięcia jak Open Street Map, a inicjatywa Common Voice firmy Mozilla obejmuje crowdsourcing globalnych danych głosowych. Ma ona na celu likwidację wąskiego gardła w dziedzinie rozpoznawania mowy.

Działania kolektywne będą miały coraz większe znaczenie dla utrzymania równowagi w gospodarce cyfrowej. W miarę jak poszczególne sektory gospodarki będą łączyły się w sieci i jak będzie nasilał się proces powstawania potężnych firm węzłowych, inni interesariusze zostaną zmuszeni do podejmowania wspólnych działań, aby skłonić korporacje do dbałości o interesy wszystkich członków sieci. Współpraca nabierze większej wagi dla konkurentów, którzy krążą po orbitach węzłowych przedsiębiorstw. Strategiczna kooperacja między firmami, które nie są węzłami, może stać się najlepszym konkurencyjnym antidotum na rosnącą potęgę cyfrowych gigantów.

Opinia publiczna zgłasza również obawy dotyczące prywatności, śledzenia aktywności użytkowników w sieciach, cyberbezpieczeństwa i agregacji danych. Proponowane rozwiązania obejmują standardy dotyczące sieci społecznościowych i możliwości przenoszenia danych, podobne do tych, które obowiązują w przypadku przenoszenia numerów telefonicznych, ustanowionych przez regulatorów rynku telekomunikacyjnego w celu zwiększenia konkurencji pomiędzy operatorami sieci telefonicznych.