Prowadzone od kilku lat badania przewidujące, że sztuczna inteligencja i robotyka zabiorą nam pracę, były dla wielu osób powodem do niepokoju. Temat ten wciąż stanowi problem, jak wykazał nasz raport „Global Human Capital Trends 2019”. Prawie dwie trzecie badanych (64 proc.) wymieniło sztuczną inteligencję czy robotykę jako ważną lub bardzo ważną kwestię w odniesieniu do zagadnień kapitału ludzkiego. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy obawy dotyczące zmniejszenia liczby miejsc pracy netto spowodowanego przez technologie są słuszne? Jakie mogą być dalsze konsekwencje wdrażania tych technologii w pracy na coraz większą skalę?

Rynek technologii takich jak zrobotyzowana automatyzacja procesów (oprogramowanie służące do automatyzacji ręcznie wykonywanych zadań) rośnie w tempie 20 proc. na rok i najprawdopodobniej jego wartość przekroczy w 2024 r. 5 mld dol. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w fakcie, że 41 proc. badanych w raporcie „Global Human Capital Trends 2019” twierdzi, że korzysta z automatyzacji w znacznym stopniu lub w rozmaitych obszarach swojej pracy.

Zrobotyzowana automatyzacja procesów jest najpopularniejszą metodą automatyzacji pracy. I tak, 26 proc. ankietowanych korzysta z robotyki, 22 proc. ze sztucznej inteligencji i również 22 proc. z technologii kognitywnych. Oczekuje się, że korzystanie z tych metod stanie się powszechniejsze. W naszej ankiecie 64 proc. badanych przewiduje wzrost w dziedzinie robotyki, 80 proc. w obszarze technologii kognitywnych, a 91 proc. – sztucznej inteligencji. Firmy, które korzystają z takich rozwiązań, najwidoczniej zaczynają dostrzegać korzyści z nich płynące i inwestować w nie znaczne środki.

Mając na uwadze zwiększone wdrażanie tych technologii, nasze badanie miało również pokazać rosnące w stosunku do nich „obawy” i „niepewność”. Jedynie 26 proc. badanych określiło, że ich firmy są „częściowo lub w pełni przygotowane” do radzenia sobie z wpływem tych technologii. W rzeczywistości jedynie 6 proc. ankietowanych określiło, że ich firmy są do tego „w pełni przygotowane”, co sugeruje, że dopiero teraz zaczynają one rozumieć skalę i konsekwencje wdrażania technologii w stosunku do projektowania stanowisk, przekwalifikowania pracowników i wprowadzania zmian na stanowiskach pracy potrzebnych do integracji personelu oraz szerszej ich automatyzacji.

Praca zmienia się jak w kalejdoskopie

Czy tracimy stanowiska pracy przez technologie? Naszym zdaniem o wiele więcej z nich przechodzi zmiany, niż znika z rynku. W Stanach Zjednoczonych stopa bezrobocia pozostaje niska, a rynek pracy na całym świecie zacieśnia się wobec nowych i kluczowych umiejętności. Ponadto tylko 38 proc. naszych ankietowanych stwierdziło, że spodziewa się, że w ciągu następnych trzech lat z racji rozwoju technologii dojdzie do redukcji liczby miejsc pracy w ich firmie, 13 proc. zaś uważa, że przez automatyzację dojdzie u nich do znaczącej redukcji liczby stanowisk. Te wyniki znacznie różnią się od tych, które uzyskaliśmy kilka lat temu.