Nie pierwszy taki spór…    

„(…) Po raz kolejny branża w milczeniu przyjęła nałożoną na nią daninę. Rozporządzenie ministra kultury, które weszło w życie na początku lipca, określa wysokość opłat na ochronę praw autorskich, które muszą odprowadzać importerzy płyt, dyskietek, twardych dysków, kart pamięci, skanerów, kopiarek, nagrywarek i odtwarzaczy MP3. Co gorsza, importerzy muszą płacić wcale nie od lipca a... od początku bieżącego roku, czyli od momentu wejścia w życie znowelizowanej ustawy o prawach autorskich. Czy branża mogła wpłynąć na treść rozporządzenia i zmniejszyć jego negatywne skutki? Prawdopodobnie tak. Jednak nikt nie próbował tego zrobić.

Importerzy płyt, dyskietek, twardych dysków, skanerów, kopiarek, nagrywarek i odtwarzaczy MP3 będą płacić stowarzyszeniom twórców co najmniej kilka milionów złotych rocznie (tak wynika z naszych szacunkowych wyliczeń). Minister kultury uznał, że taki sprzęt może służyć do łamania praw autorskich. Artystom należy się więc rekompensata.

(…) Przepychanki związane z określonym w rozporządzeniu terminem nie byłyby zapewne konieczne, gdyby branża na czas wzięła się za lobbing. Już w lipcu ubiegłego roku apelowaliśmy do PIIT oraz SIPSAB (CRN Polska, nr 14/2002, „Importerzy artystom”), by zwróciły uwagę na plany resortu kultury. Pisaliśmy wtedy, że „za kilka miesięcy może okazać się, że importerzy drukarek, skanerów, nagrywarek, tonerów, kartridży, czystych płyt i dyskietek będą musieli płacić 3 proc. cen netto wymienionych produktów na rzecz twórców chronionych prawem autorskim. Domaga się tego od resortu kultury m.in. kieleckie stowarzyszenie Kopipol. Dlatego zainteresowane firmy IT powinny ze szczególną uwagą przyglądać się dyskutowanym właśnie propozycjom zmian w prawie autorskim”. Kopipol nieopatrznie zwierzył się nam ze swoich planów. Po publikacji tekstu natychmiast się na nas obraził (…)”.


Fragment artykułu „Importerzy artystom, czyli ciąg dalszy nastąpił” (CRN Polska, nr 19/2003, www.crn.pl/artykuly/archiwum/importerzy-atystom-czyli-ciag-dalszy-nastapil).