Czym jest spowodowana tak duża rozbieżność między deklarowanymi przez nich celami a działaniami? Jakie kroki powinni podjąć, aby nadać priorytet temu, co uznają za wyjątkowo ważne? Jednym z powodów, dla których tak trudno znaleźć czas na myślenie o strategii, są zachęty wprowadzane – często nieświadomie – przez firmy. Nawet specjaliści wyższego szczebla znajdują się pod kulturową presją długich godzin pracy, co – jak ustalili naukowcy – niejednokrotnie traktowane jest jako wskaźnik lojalności i wydajności we współczesnej gospodarce. Badania wykazały, że ci, którzy pracują ponad 50 godzin tygodniowo, zarabiają o 6 proc. więcej niż ich współpracownicy, którzy trzymają się bardziej regularnych godzin pracy.

Przywiązując się na stałe do biurka, z całą pewnością odpowiesz na więcej e-maili. Rzadko kiedy jest to jednak receptą na innowacyjne myślenie o strategii. W istocie, jak ujawniają badania, osoby, które pracują ponad 50 godzin tygodniowo, są mniej wydajne. Z badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Stanforda wynika, że tym, co faktycznie napędza twórcze myślenie, jest aktywność, np. spacer w ciągu dnia pracy. W środowisku korporacyjnym – które nagradza za nieustanną fizyczną obecność – takie zachowanie może być jednak źle widziane, a nawet karane.

Pracuję, więc jestem…

Kolejna bariera ograniczająca myślenie strategiczne może mieć charakter wewnętrzny. Jak dowodzą badania, bycie zapracowanym jest w Stanach Zjednoczonych oznaką statusu społecznego. Silvia Bellezza z Columbia Business School wraz z zespołem ujęła to w następujący sposób: „Mówiąc innym, że jesteśmy zajęci i nieustannie pracujemy, sugerujemy, że się o nas zabiega”. Poza całkiem realnymi wymogami, jakie narzuca realizacja harmonogramów, istnieje jeszcze jedna zachęta skłaniająca do tego szaleństwa: zapracowanie jest oznaką sukcesu zawodowego. Kadra kierownicza może więc nieświadomie opierać się pokusie krótszego czasu pracy, aby utrzymać poczucie własnej wartości na właściwym poziomie.

Niezależnie od powodów zapracowania warto poznać sposoby, dzięki którym możesz przeciwstawić się zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej presji oraz stworzyć wolną przestrzeń do myślenia strategicznego.

Po pierwsze myślenie strategiczne niekoniecznie musi zajmować bardzo dużo czasu. Niepotrzebne są do tego urlopy czy wyjazdowe sesje kierownictwa. Jak powiedział mi ekspert ds. wydajności David Allen, kiedy przeprowadzałam z nim wywiad do mojej książki „Stand Out”: „Dobry pomysł nie wymaga czasu, tylko przestrzeni… Wpadnięcie na innowacyjny pomysł lub podjęcie decyzji nie zabiera czasu, ale jeśli brakuje przestrzeni psychicznej, osiągnięcie tego celu, choć możliwe, nie będzie optymalne”.