Nawet mając ograniczony czas i taką samą liczbę obowiązków, znacznie łatwiej będzie ci myśleć strategicznie, jeśli oczyścisz przestrzeń, wykonując proste działania. Może to być np. spisanie zaległych zadań w jednym miejscu, aby dokonać ich selekcji lub nie zapomnieć o nich.

Po drugie warto, abyś miał świadomość, na co właściwie poświęcasz czas. Na początku tego roku rozpoczęłam trwający miesiąc eksperyment monitorowania swojej pracy– co pół godziny rejestrowałam, co robię. Nie było to łatwym zadaniem, ale uzyskane dane okazały się bezcenne, ponieważ dzięki nim zrozumiałam, gdzie i jak spędzam czas. Być może istnieją zadania, które uda się połączyć, opóźnić lub zlecić na zewnątrz, a tych kilka godzin, które dzięki temu zyskasz, będziesz mógł poświęcić na myślenie o strategii.

I wreszcie, kiedy uświadomisz sobie ukryty w naszej kulturze schemat „zapracowany = ważny”, łatwiej będzie ci z niego zrezygnować i obrać sposób działania, który sprzyja głębokiemu myśleniu strategicznemu. Taką alternatywną wizję głosi Derek Sivers, przedsiębiorca i autor, który twierdzi, że „zapracowanie pojawia się wtedy, kiedy jest się zdanym na łaskę kalendarza innych osób”.

Mam czas…

Idąc dalej, należałoby uznać, że źródłem autentycznego statusu jest zdolność przeciwstawienia się temu szaleństwu. W jednym z wywiadów Sivers powiedział: „Śmieszy mnie, kiedy ludzie zaczynają e-maila, pisząc: „Wiem, że jesteś pewnie bardzo zajęty”, podczas gdy ja zwykle szokuję ich, odpowiadając: „Nie jestem zajęty…”. Brzmi to, jakbym powiedział: „Nie, nie muszę niczego dla nikogo robić, więc nie robię niczego, czego nie chcę… Mam czas”. Jeśli zmienisz sposób myślenia o byciu zapracowanym – od wyznacznika statusu po oznakę zniewolenia – może być ci łatwiej powiedzieć „nie” niekończącym się zobowiązaniom (od telefonów z prośbą o aktualizację postępów po rozmowy informacyjne), które codziennie lądują na twoim biurku.

Zapewne w najbliższym czasie nie będziesz mieć mniej obowiązków, wspinając się po szczeblach kariery. Biorąc pod uwagę globalny wzrost konkurencji, oczekiwania wobec twojej osoby będą rosły – zarówno jeśli chodzi o pracę, jak i o wyniki. Jeśli więc nie podejmiesz odpowiednich działań, to strategia – pomimo zapewnień o jej znaczeniu – spadnie na sam dół twojej listy rzeczy do zrobienia.

Jeżeli zdasz sobie sprawę z przeszkód, które stoją na drodze do zajęcia się strategią, i podejmiesz kroki na rzecz wprowadzenia myślenia strategicznego do codziennej pracy, uda ci się zrealizować cel, który uważasz za szczególnie istotny. Podobnie jak 97 proc. innych liderów.


 

Dorie Clark jest specjalistką ds. marketingu i wykładowczynią w szkole biznesu Fuqua w Duke University.
Artykuł pierwotnie ukazał się w portalu Harvard Business Review Polska www.hbrp.pl.