Miesiąc od złożenia wniosku o zwrot VAT

I nagle przychodzi dzień 30 od daty złożenia deklaracji, czyli niejako półmetek terminu, kiedy reseller powinien otrzymać zwrot. Do jego księgowego dzwoni ktoś z urzędu skarbowego. Okazuje się, że podobno zrobił błąd w deklaracji. Urzędnik twierdzi, że księgowy wpisał kwotę do zwrotu tylko w pozycji nr 59 deklaracji VAT-7, czyli że chce uzyskać zwrot w terminie 60 dni od daty złożenia deklaracji. I nie wpisał jej w pozycji nr 57 „Kwota do zwrotu na rachunek bankowy podatnika”.

Słowem, straszny błąd formalny… Taki na miarę telefonu do podatnika, ale dzień, dwa po weryfikacji, czyli zaraz po złożeniu deklaracji podatkowej, a nie w połowie okresu, na jaki wnioskowany był zwrot podatku. No dobrze, urząd skarbowy nakazuje księgowemu korektę deklaracji. Księgowy składa korektę. Urząd skarbowy traktuje termin, od którego podatnik złożył korektę deklaracji jako ponowną datę – i od niej liczy termin zwrotu. Zatem miesiąc stracony. Nic to, handel głośnikami trwa dalej.

 

Dwa i pół miesiąca od złożenia wniosku o zwrot VAT

W końcu – po upływie 1,5 miesiąca (82 dni od dnia złożenia pierwotnej deklaracji z wykazanym zwrotem) – przychodzą urzędnicy na kontrolę. Machają legitymacjami, żądają dokumentów, zabierają się z nimi do urzędu lub kontrolują u podatnika. Przewidywany termin zakończenia kontroli – za około trzy miesiące. W międzyczasie reseller dostaje wezwanie do przedstawienia kolejnych dokumentów. Po kolejnych niemal trzech miesiącach dowiaduje się, że urzędnicy będą przesłuchiwać świadka – pośrednika, który wystarał się o kontrakty z Hiszpanami i Francuzami.

 

Pięć miesięcy od złożenia wniosku o zwrot VAT

Niemrawo, ale coś się dzieje, choć pieniędzy nadal nie widać na horyzoncie. Podatnik zaciska zęby i czeka dalej. Po kolejnych tygodniach urząd skarbowy przesyła postanowienie o przesunięciu terminu zakończenia kontroli i postępowania zwrotowego o następne 3 miesiące. Zatem kolejny przewidywany termin zakończenia kontroli upłynie najwcześniej około 8 miesięcy od momentu, kiedy reseller po raz pierwszy wystąpił o zwrot VAT. Czym przedłużenie terminu uzasadnia urząd? Musi sprawdzić francuskich i hiszpańskich kontrahentów, do których trafiły głośniki.

Poza tym zaczęto sprawdzać firmy transportowe, które świadczyły usługi przewozu głośników z Polski do Francji i Hiszpanii. A że branża transportowa jest mocno rozdrobiona i bazuje na podwykonawcach, to urzędnicy musieli napisać do kilkudziesięciu podmiotów z prośbą o wyjaśnienia. I czekać, aż te kilkadziesiąt podmiotów odpisze. Do tego dochodzą jeszcze zapytania do GDDKiA o system Via Toll – czy ciężarówki o numerach rejestracyjnych występujących w dokumentach transportowych faktycznie pojechały tego i tego dnia w stronę Francji i Hiszpanii?